piątek, 27 kwietnia 2018

(Brudnym) palcem po mapie

- Ale brudna ta książka - krzywi się zdegustowany Jaś - jak mogli przysłać taką brudną?!
Przyglądam się książce, faktycznie, czysta nie jest. Na kilku stronach widać czarne odciski palców, jakby ktoś grzebał w ziemi, a następnie, bez umycia rąk, wszedł w kontakt z literaturą.
Po chwili Jaś znowu się skarży - i tu też jest brudna, wszędzie te odciski!
Trochę przesadzili, myślę, i zaczynam pisać reklamację.
- Cała książka jest taka brudna, czy tylko część? - dopytuję się.
- No... nie cała. Od tej strony, od której zacząłem czytać.
Wtedy coś mnie tknęło: - pokaż mi, Jasiu, swoje paluszki.
Podejrzenia okazały się słuszne, między liniami papilarnymi Jasia tkwiły spore ilości czarnoziemu. Widać, że na boisku szkolnym była fajna zabawa.



Jaś planuje kolejną podróż. Ale chociaż Jasia palec najczęściej celuje w Chiny (bo tam żyją wielkie salamandry chińskie!), tym razem majówka nieco bliżej, bo w Puszczy Białowieskiej. 
Chłopaki właśnie kończą skręcać bagażnik do przewożenia rowerów (Michał: - jestem taki podekscytowany tym skręcaniem, że aż się cały trzęsę!).
Chiny następnym razem ;)





3 komentarze:

  1. Cudny ten wasz globus.
    Jedna ściana pokoju naszego syna to wielka mapa świata więc doskonale znam te podróże palcem po mapie (brudnym też hihi) i marzenia o dalekich podróżach...

    OdpowiedzUsuń
  2. Pamiętam czasy kiedy z bratem spędzaliśmy godziny z globusem ;)))

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...