środa, 15 listopada 2017

Przyszłość bloga

- Mamo, a czy kiedy my z Jasiem będziemy dorośli i się wyprowadzimy, to nadal będziesz prowadziła bloga? - pyta Michał.
- Raczej nie.
- Ale może tak?
- Na pewno nie, bo już nie będę miała o kim pisać.
- Możesz pisać o naszych dzieciach. Czyli o twoich wnukach, wiesz?
- No niby tak, ale wasze dzieci będą przecież mieszkać z wami, więc ja już nie będę tak dobrze poinformowana.
- To my ci je oddamy!




środa, 8 listopada 2017

Lęk wysokości

Michał żali się po powrocie z wakacji:
- Wiecie, ostatnio tak urosłem, że teraz, kiedy patrzę w dół, to mam lęk wysokości ze swojego wzrostu!


















czwartek, 2 listopada 2017

Pojedynek na nagrobki

Wieczorem trzydziestego pierwszego października na Sadybie działy się rzeczy straszne: smok-dynia fruwał w fioletowych rajstopkach, Dracula wyzywał na pojedynek na nagrobki, kobieta z brodą robiła szpagaty, Baba Jaga mostki i - uwaga, to będzie najstraszniejsze - ja, zachęcona akrobatycznym klimatem, włożyłam sobie nogę pod pachę i do tej pory nie mogę się ruszać.
Po wyczerpującej rozgrzewce ruszyliśmy na doroczny spacer po dzielnicy. Tata zrobił dla Jasia skrzydełka z tektury i tak sumiennie okleił chłopca szarą taśmą, że Jaś mógł zaczerpnąć powietrza dopiero po spacerze.
Od wtajemniczonych sąsiadów dowiedzieliśmy się, że najlepsze krówki są z Olecka. Podobno to oczywiste ;)




























Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...