czwartek, 15 grudnia 2016

Kotlet Pana Piotra

W przedszkolu Jasia gotuje Pan Piotr. A właściwie gotuje, smaży, piecze ciasta, czaruje. Czasem sam, a czasem razem z przedszkolakami. Dzieci nie tylko uwielbiają jego kuchnię, ale również traktują ją jak swego rodzaju kalendarz. - Dziś na obiad będzie schab, więc dziś z pewnością jest czwartek - z niezachwianą pewnością oznajmiają sześciolatki. Nie żaden kotlet schabowy, ale właśnie schab, takim nazewnictwem operują przedszkolaki z kulinarnej szkoły Pana Piotra. Nie zdziwiłoby mnie wcale, gdyby któregoś dnia Jaś poprosił o wołowe z kością. Bo schabu domaga się regularnie.

Rodzice bezskutecznie starają się w swoich kuchniach dorównać Panu Piotrowi, ale nasze obiady są tylko nędzną namiastką wykwintnych i smakowitych dań przyrządzanych w przedszkolu. Potrawy Pana Piotra stanowią niedościgniony wzór do naśladowania, kulinarny ideał, gastronomiczny wzorzec z Sèvres, do którego, mimo licznych prób, nie zdołaliśmy się zbliżyć ani o pół kroku.

Kiedyś, jeden jedyny raz, któremuś tacie udało się usmażyć kotleta, który wypisz, wymaluj wyglądał jak kotlet Pana Piotra. Na twarzy sześciolatka niedowierzanie. Szeroki uśmiech. Szczęście.
- Mmm... wygląda zupełnie jak kotlet Pana Piotra - kolega Jasia z uznaniem pokiwał głową. Pod brodą zawiązał serwetkę, w prawą rękę chwycił nóż, a w lewą widelec, spróbował. I natychmiast zawyrokował melancholijnie:
- Ale smakuje gorzej... 






































4 komentarze:

  1. Historia przednia! :))
    A Twoich zdjęć świątecznych jestem fanką. I dzięki "you might also like" przypomniałam sobie wszystkie inne.
    A Delie jak zwykle gwiazda. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas w przedszkolu nie było Pana Piotra ale nigdy nie mogłam zrobić pasty jajecznej pań kucharek pracujących tam, aż w końcu poszłam i zapytałam co one tam dodają, bo syn chciałby taką jeść tez w weekend a moja nie jest taka jak ich ... i okazało się, że składniki i wykonanie identyczne, a jednak nadal to nie to samo ...

    OdpowiedzUsuń
  3. Taaak... Makaronu z kiełbasą też nigdy nie udało mi się zrobić takiego jak Pani z przedszkola syna, a przepis sama mi podała, zapytałam, bo nie mógł się nachwalić ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...