czwartek, 22 października 2015

Malowane dynie

A może w tym roku zamiast wycinania pomalować? Na czarno lub złoto, z odrobiną brokatu? Wiem, wiem, przez kilka miesięcy będę wyskrobywać ten brokat z podłogi. Ale muszę czymś zająć chłopaków, bo kiedy się nudzą, są nie do wytrzymania! A ponieważ co chwila któryś przeziębiony, dni spędzane w domu dłużą się niemiłosiernie.

Jasia boli gardło.
- Chcesz cukierka na gardło? - pytam.
- Może być. Ale bardziej pomaga mi czekolada.








































Na zdjęciach warsztaty dla dzieci przed Seaport Museum, Water Street, NYC

niedziela, 11 października 2015

Halloween

Od kilku lat staje się u nas coraz bardziej popularny. Przebieramy się, wycinamy dynie, szykujemy cukierki dla dzieci. Nakładamy trochę więcej czarnego cienia do powiek. W telewizji leci Harry Potter albo Gnijąca panna młoda. Ale wciąż daleko nam do tego, co w to święto dzieje się za oceanem. 
Upper West Side, początek października 2014. Do miasta przyfrunęły nietoperze. Elewacje pokryły się pajęczynami. Dostępu do drzwi bronią mumie, zombie i czarownice. Z ziemi wykopują się szkielety, niektóre postanowiły trochę odpocząć w bukszpanowych kulach. Białe i pomarańczowe dynie zdobią niemal każde schody. 
Jeśli tak wygląda początek października, to jak musi wyglądać jego koniec!
Na Sadybie nic z tych rzeczy. Na jednym z domów wisi, co prawda, duży włochaty pająk, ale on tu wisi już kilka lat, nie tylko w Halloween.















Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...