piątek, 28 sierpnia 2015

Nowe

Dawno mnie tu nie było, tymczasem nadciągnęły wielkie zmiany. Nowy dom. Nowa szkoła. Nowe przedszkole. Nawet zęby nowe.
Pudła już rozpakowane, znajomości z sąsiadami zadzierzgnięte, kąty też już trochę oswojone, choć ulica Okrężna  wciąż potrafi nas wyprowadzić w zupełnie nieoczekiwane miejsce. 
Tworzymy nowe rytuały. Albo może one tworzą nas. Poranna kawa pita przy kuchennym stole (jak cudownie, po dwudziestu latach, znowu mieć stół kuchni!). Miejsce pod oknem jest moje, ale tylko dlatego, że zwykle wstaję jako pierwsza. Bo gdy H. wstaje pierwszy, nagle okazuje się, że miejsce pod oknem jest jego! 
Za oknem sypialni mamy kort i co rano budzi nas odgłos odbijanej piłeczki tenisowej. Jest to dźwięk niezmiernie przyjemny dla ucha - nieprzenikliwy, krótki i stłumiony, a jednocześnie w sportowym duchu relaksu i zdrowej rywalizacji. Na wakacjach zgodnie doszliśmy do wniosku, że brakuje nam takiej pobudki! 
A któregoś wieczoru, kiedy piłam wino na tarasie, piłka tenisowa prawie wpadła mi do kieliszka!













Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...