piątek, 27 listopada 2015

W kominiarkach i z nożami

To był fantastyczny wieczór. Być może dlatego, że dom był udekorowany, odwiedziło nas kilkanaście niezależnych halloweenowych ekip, takiej inwazji nie przewidzieliśmy! Z konieczności w połowie wieczoru ruszyliśmy do Żabki po nową dostawę cukierków. 
Sami też pospacerowaliśmy trochę po Sadybie, pukaliśmy do drzwi i wszędzie zostaliśmy miło przyjęci. Z jednym wyjątkiem - pewna posłanka, która mieszka po sąsiedzku strasznie na nas nakrzyczała. Podobno przebierać się za śmierć, to nie po chrześcijańsku. Oburzenia pani nie złagodził nawet fakt, że nikt z nas nie był przebrany za śmierć. Ale zapewne żywy trup, dwa szkielety i dementor, to nie jest dużo lepszy kaliber.  

Trochę się tylko wystraszyłam, kiedy tuż przed północą, już po wyjściu gości, H. wpuścił do domu dwóch dorosłych albo prawie dorosłych mężczyzn przebranych za włamywaczy. W kominiarkach i z nożami wyglądali naprawdę przerażająco. W duchu zaczęłam się już żegnać z torebką, a może nawet z życiem. Obmyślałam też słowa, którymi, jeśli przeżyję, zganię męża za jego lekkomyslność. Przed oczami stanęły mi Funny Games Haneke.
Na szczęście okazało się, że uprzejmi panowie przyszli tylko po cukierki.



















8 komentarzy:

  1. :):):) włamywacze dobrowolnie wpuszczeni, he, he :)
    P.S. Cudowne macie okna, Małgosiu, i pewnie widok z nich też ;). Warto było :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Widok mamy na ogród, czyli właściwie o każdej porze roku inny. Czekam na śnieg :)

      Usuń
  2. Macie piękny salon! I jak mówisz, że jeszcze z widokiem na ogród... Marzenie! :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Widok na ogród bardzo uspokaja, czasem tylko siedzę na parapecie i się gapię :)

      Usuń
  3. Przepiękne są Wasze nowe wnętrza, okna wspaniałe!
    Cała przebrana ekipa wygląda imponująco, ale mój największy zachwyt wzbudził Karaluszek ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Droga Pani Małgorzato (o ile wolno nam zwracać się do Pani w ten poufały sposób)!

    Z przykrością dowiedzieliśmy się z Pani bloga, że nasza wieczorna wizyta Panią przestraszyła. Przepraszamy za ten niezamierzony efekt, nie było naszym zamiarem zakłócanie Pani spokoju. Korzystając z okazji, chcielibyśmy przywołać garść faktów, które mogą rzucić nieco inne światło na ten incydent. Tak zatem, była Pani uprzejma nadmienić, że:

    - "H. wpuścił do domu dwóch dorosłych albo prawie dorosłych mężczyzn przebranych za włamywaczy. W kominiarkach i z nożami wyglądali naprawdę przerażająco." Otóż wyjaśniamy, że:

    - tylko jedno z nas było i jest mężczyzną, a i to nie do końca, ponieważ żadne z nas nie jest jeszcze dorosłe (każde z nas ma poniżej 16 lat).

    - kominiarki przywdzialiśmy z uwagi na panującą tego wieczora aurę (niska tempertura powietrza),

    - noże służyły nam oczywiście do dzielenia na pół podarowanych nam słodyczy.
    "Przed oczami stanęły mi Funny Games Haneke." - nasz wygląd i zachowanie nie było inspirowane obrazem tego wybitnego japońskiego reżysera. Nie oglądaliśmy go, rodzice powiedzieli, że to film dla dorosłych.
    "Na szczęście okazało się, że uprzejmi panowie przyszli tylko po cukierki." - abstrahując od poruszonej wyżej kwestii płci, podkreślamy, że czekoladką czy ciastkiem też byśmy nie wzgardzili.

    Mamy nadzieję, że powyższe wyjaśnienia uspokoją Panią i nie potraktuje Pani męża zbyt surowo. Prosimy o rozważenie uchylenia nałożonych na niego kar (w szczególności zakazu korzystania z internetu).

    Raz jeszcze przepraszamy i dziękując za poczęstunek, pozostajemy ze szczerą sympatią.



    OdpowiedzUsuń
  5. Rewelacja, wszystko! Łącznie z komentarzem z wyjaśnieniami od 'włamywaczy' :D Waszym domem zachwycam się niezmiennie :) Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Haha, przebranie inne niż wszystkie, bo wykorzystujące inny rodzaj strachu. Halloween nie jest świętem chrześcijańskim, ale nasi przodkowie odprawiający Dziady powiedzieliby to samo o Wszystkich Świętych.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...