poniedziałek, 2 marca 2015

Tam, gdzie dymy o świcie. Times Square

Już od rana miasto zapewnia turystom efekty specjalne. Kłęby pary wodnej unoszą się z pomarańczowo-białych kominów i znad studzienek kanalizacyjnych. Superbohaterowie wylegają na ulicę. Spider-Man rozdaje ulotki, a człowiek-Statua Wolności zachęca do wejścia do sklepu.
Rzeka ludzi płynie po chodniku. Miejscami wylewa się na jezdnię, walcząc o miejsce z powoli pełznącymi samochodami. Olbrzymie ekrany zawieszone na budynkach bez wytchnienia emitują spoty reklamowe. Nie ma dokąd uciec wzrokiem, bo światła odbijają się również w kałużach i szybach samochodów. 
Grupka japońskich studentów przysiadła na tworzących rusztowanie metalowych schodach. Z widocznym spokojem obserwują tłum i robią zdjęcia kieszonkowym aparatem. Brodacz w niebieskiej czapce z czerwonym pomponem zbiera drobne do kubka ze Starbucksa. Pomiędzy tym wszystkim krążą patrole policji konnej. Konie stąpają z gracją, dziwnie obojętne na pulsujące światła i dźwięki klaksonów. 
Kiedy zaczyna padać, w jednej chwili, jak grzyby po deszczu wyrastają stoiska z parasolami i kolorowymi pelerynami. Oświetlone numery na dachach taksówek oznaczające, że pojazd jest wolny, gasną jeden za drugim. Pora gdzieś się schować. 


















Podobno w Nowym Jorku pożar wybucha co osiem minut. 
Nasz hotel stał w bezpośrednim sąsiedztwie remizy strażackiej i miałam wrażenie, że te statystyki są mocno zaniżone.












14 komentarzy:

  1. Niezwykłe to miasto :)

    Słoneczko Ci posyłam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, mam nadzieję, że przesyłka ze słońcem szybko dotrze :) Dziś nad Warszawą czarne chmury i gradobicie.

      Usuń
  2. Super te wozy strażackie! Gdybyśmy z Kubą nocowali w hotelu położonym blisko remizy, to musielibyśmy mieć widok z okna na tą właśnie remizę !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widoku na remizę, co prawda, nie mieliśmy (takie rzeczy, to tylko w apartamencie prezydenckim), ale codziennie przechodziliśmy obok tych błyszczących wozów :)

      Usuń
  3. O matko jeden wielki chaos.
    Ech te wozy strażackie- chyba najpiękniejsze na świecie. Tak jak poprzedniczka - musielibyśmy z synkiem mieć widok z hotelu na remizę właśnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za każdym razem, kiedy mijaliśmy tę remizę, miałam ochotę zakraść się do środka :)

      Usuń
  4. Dziękuję za twój komentarz u mnie na blogu!
    Małgosiu, a czy mogłabyś dla mnie dowiedzieć się od przyjaciółki jaki to był test i gdzie go wykonała? Niestety te testy dużo kosztują i ciągle się waham.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo podobają mi się Twoje zdjęcia :))) Chciałabym zobaczyć NY, ale mieszkać tam raczej nie byłabym w stanie - zbyt duży natłok wszelkiego rodzaju bodźców i informacji ze wszystkich stron ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie te same odczucia :) Zobaczyć - tak, ale z całą pewnością nie mogłabym tam zamieszkać na stałe.

      Usuń
  6. ostatnie z kolorami deszczu - boskie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Pulsujące światła były wszędzie, nawet na jezdni :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...