poniedziałek, 16 lutego 2015

Świat zaczyna się na trzydziestym piętrze

Niebotycznie wysokie drapacze chmur sprawiające wrażenie, że świat zaczyna się na trzydziestym piętrze.
Żółte taksówki, w których szybach te drapacze nieustannie się przeglądają.
Schody przeciwpożarowe, na których przesiadywała Holly Golightly.
Kawa ze Starbucksa z wypisanymi na kubkach imionami. Za każdym razem przedstawiałam się jako Maggie i dostawałam kubek z napisem Megan. No cóż, moje imię odchodzi do lamusa. Kiedyś niemiecki kolega z pracy zauważył, że imię Margaret noszą wyłącznie starsze panie i chyba miał rację. Jakoś wcale mi to nie przeszkadza, może dlatego, że uwielbiam Maggie Smith. I w ogóle starsze panie.
Budynek żelazko, kiedy spojrzałam w górę. I kiedy spojrzałam w dół.
Otwierane do góry okna z małymi prostokątnymi szybkami. Wolałam się nie wychylać, bo przywodziły na myśl gilotynę.
Roboty drogowe na każdym rogu. Jeśli w NY rzucimy patykiem, to prawie na pewno wcelujemy w jakieś roboty drogowe. Albo w Starbucksa.
Powiewające na budynkach flagi. Żeby nie było wątpliwości, że to Ameryka.






























































15 komentarzy:

  1. Jak zawsze obłędne zdjęcia i odbicia w kałużach, które uwielbiam ;), dużo masz ich jeszcze w zanadrzu :)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ogromnie mi miło :) Jeszcze sporo się znajdzie :)

      Usuń
  2. Życie w NY-świetny reportaż!

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam Twoje takie prawie reportażowe zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy już Ci wspominałam, że uwielbiam Twój styl pisarski!!!! i do tego te piękne zdjęcia. Już się nie mogę doczekać następnego wpisu. Pozdrowienia dla najwspanialszej blogerki pod słońcem:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ha ha, mamy te same doświadczenia z naszym imieniem :D W całej szkole byłyśmy tylko dwie na osiem klas, a były po trzy klasy z każdego roku ;) Tylko trzy osoby mówią mi Małgosia, dla reszty jestem Gośka, a w UK Gosia, bo nie chcę nikogo torturować prawidłową wymową :D
    Świetny reportaż z pięknymi zdjęciami. Bardzo podoba mi się NY Twoimi oczami :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak filmowo, jak wielkomiejsko! I naprawdę na ulicach Nowego Jorku kłębi się para wodna?! Wygląda bosko, co za klimat! Ciekawe, czy specjalnie ją tak wypuszczają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę, naprawdę :) Efekty specjalne dla turystów :)

      Usuń
  7. Od dluzszego czasu wlasnie to miasto chodzi nam po glowie. Moze ponownie pojechac, zobaczyc, zabrac dzieci i pokazac wielkie budowle, kto wie .. :) Super zdjecia i opowiesci rowniez, takie Twoje .. M

    OdpowiedzUsuń
  8. miasto, które tętni życiem, świetne uliczne kadry :D

    OdpowiedzUsuń
  9. widzę bliskie mi obrazki, zarówno w treści jak i kompozycyjnie ;) nowy jork obudził we mnie zainteresowanie ulicą, ludźmi na ulicy. chciałabym pojechać jeszcze raz, żeby jeszcze raz móc porobić tam zdjęcia, mam nadzieję że byłabym odważniejsza i nie przepuszczała tylu okazji. a na razie - fajnie popatrzeć na Twoje.

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetnie uchwyciłaś klimat NY. Aż chciałoby się tam być. Ludzie robią atmosferę. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Swietne zdjecia i bardzo przyjemny tekst!!!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...