poniedziałek, 9 lutego 2015

Krople czasu

- Nie ma rzeczy niewidzialnych - oświadcza Michał któregoś dnia.
- Ależ są: powietrze, wirusy, bakterie, większość gazów. Chodzi o to, że nie widać ich gołym okiem - wyjaśniam.
- Wiatr, czas - dodaje starsza siostra.
- No tak, czas... - wzdycha Michał - widać go tylko wtedy, kiedy pada deszcz.
- Jak to go widać? - pytam zaskoczona.
- No tak, przecież wtedy spadają krople czasu. Michał dziwi się, że ja tego nie wiem.





























Odczuwam pewien niedosyt śniegu tej zimy. Pozjeżdżałabym na sankach z jakiejś dużej góry!
Zdecydowanie liczę na to, że jakieś białe płatki czasu jeszcze spadną.
Wtedy będzie można je zjeść!

3 komentarze:

  1. Ale chłopcy mieli frajdę zjeżdzając na sankach..nawet dorośli to lubią, ja na pewno .....i nie ma co się martwić, śnieg na pewno jeszcze spadnie i będzie można się podelektować smakiem białych płatków ...a te krople czasu...zabrzmiało filozoficznie :) pozdrowienia z zaśnieżonego Krakowa, Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, u nas dziś od rana sypie :) Wywołałam ten śnieg :) Sanki czekają na progu, górka niedaleko, tylko czasu brak :))

      Usuń
  2. ostatnie foto najlepsze! widziałabym w bw i w dużym formacie - i na ściane. jeszcze dzieci nie planujemy, ale już sie szykuję na foty z ich udziałem, sesese. a na razie, korzystam z cudzych ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...