poniedziałek, 1 grudnia 2014

Co szyje krawiec

Elfy zawiesiły nad łóżkiem adwentowy kalendarz, chwilę później po cukrowych laskach zostały tylko puste kieszonki i lepkie palce. W tajemniczy sposób zniknęła nawet biało-czerwona laska sprzed kilku lat.
Jest też pierwsze zadanie - pisanie listów do Świętego Mikołaja.
Ni stąd ni zowąd zrobiło się całkiem świątecznie. Choć to jeszcze ponad trzy tygodnie! Zawiesiliśmy światełka choinkowe, w tle nam gra Nina Simone, kroję plastry pomarańczy i wrzucam garść goździków do grzanego wina. Trochę za dużo miodu, ale kto by liczył kalorie w taki ziąb.
H. tymczasem wysłałam po marchewki dla reniferów. Wrócił z tajemniczą miną i jednym ziemniakiem.
Dla podkręcenia świątecznej atmosfery zapraszam tu.

I jeszcze taka rozmowa z mniejszym elfem:
- Co szyje szewc?
- Nie wiem.
- Szewc szyje buty. A wiesz, co szyje krawiec?
- Wiem! Krawaty.



5 komentarzy:

  1. a nasze renifery jedzą mrożoną paprykę ;)

    w kieszonce nr 1 to samo zadanie, hahaha! list już zresztą napisany, czeka na wysłanie :)

    coś w tym jest - z tych całych świąt to ja najbardziej lubię 24 dni adwentu...

    ściskam!


    OdpowiedzUsuń
  2. :) dobrego, ciepłego adwentu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. fajowy:)). spokojnego i magicznego czasu!!

    PS zdjęcia b&w juz na blogu, zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem dlaczego, ale to zdjęcie nieodparcie kojarzy mi się z wczesnorenesansowym malarstwem niderlandzkim. Kolory? Kompozycja? Domki? Czapeczki?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...