wtorek, 2 grudnia 2014

Renifery tu były

Wieczorem, oprócz listów do Świętego Mikołaja, chłopcy zostawili na parapecie MARFETKI dla reniferów. I wiecie co? Kiedy wszyscy spali, Mikołaj zabrał listy, a renifery obgryzły marfetki i zostawiły odciski kopyt! Teraz wiem, do czego H. był potrzebny ziemniak. Radość dzieci po przebudzeniu nieprawdopodobna! 
Zadanie dla chłopaków na dziś to wizyta u fryzjera. Idziemy robić adwentowe porządki na głowach.










6 komentarzy:

  1. Ale numer!!!! Fajowski pomysł!!! Może H. był w poprzednim wcieleniu kowalem i podkuwał zwierzęta???:):) Przępiękne kopytka!!!!! Swoją drogą macie szablon???:):):

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na sto procent H. w poprzednim wcieleniu był kowalem. Albo reniferem :) Więc szablon mu niepotrzebny :)

      Usuń
  2. Idealne kopytko,niezłe zdolności plastyczne przejawia małżonek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przekażę H. komplement, będzie mu bardzo miło!

      Usuń
  3. W przyszłości podchwycę pomysł z pieczątkami .
    Kiedy córka była mała, odbijaliśmy podeszwy sztucznym , sypkim śniegiem i w taki sposób Mikołaj zostawiał po sobie ślad...ten,,magiczny pył,, był ważniejszy niż same prezenty ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za naszymi oknami wciąż ani śladu śniegu, więc Mikołaj nie miał wyjścia - przyjechał po błocie :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...