sobota, 13 września 2014

W drodze

Uwielbiam wycieczki samochodowe. Często celowo omijam płatne drogi i wybieram wąską szosę wijącą się przez wsie i małe miasteczka, pola i lasy. Co prawda do celu podróży docieram dopiero wieczorem, ale o ile przyjemniej podziwiać widoki, niż stacje benzynowe przy autostradzie.
Podczas wolniejszej jazdy wyłączam klimatyzację, po której zawsze drapie mnie w gardle i opuszczam szyby do samego końca.
Bywa, że towarzyszy mi zapach lawendy. Ale bywa, że gnojówki :)
Lubię samo poczucie przemieszczania się, bycia w drodze. Trochę pomiędzy, bo już nie tu, a jeszcze nie tam. Nie mam nic przeciwko temu, żeby od czasu do czasu zgubić drogę, odrywam się wtedy od rzeczywistości i pozwalam myślom też pobłądzić.





















8 komentarzy:

  1. Pięknie napisane, piękne zdjęcia... bardzo lubię tu do Ciebie zaglądać :)
    "Lubię samo poczucie przemieszczania się, bycia w drodze. Trochę pomiędzy, bo już nie tu, a jeszcze nie tam. " - też to lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję ;) Miło mieć świadomość, że ktoś czasem tu zagląda :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Nie sposób się nie uśmiechnąć, jak się mija coś takiego :)

      Usuń
  4. Wow! Jak pięknie! To pole słoneczników! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wszystkie zwrócone 'twarzą' w stronę słońca :)

      Usuń
  5. Też tak lubię, jechać w nieznane i otwierać się na nowe widoki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, pojechałabym na jakąś wycieczkę, choćby krótką :) Z jesienią w tle :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...