środa, 6 sierpnia 2014

Dmuchana orka

Któregoś dnia taszczyłam przez całe Dębki prawie 3-metrową nadmuchaną orkę - zwierzę wciąż mi się zsuwało, poważnie ograniczając widoczność, ludzie na mój widok rozpraszali się na boki, wreszcie triumfalnie rzuciłam zabawkę na brzeg morza. I wtedy dowiedziałam się od ratownika, że nie możemy z nią wejść do wody, bo akurat tego dnia występuje specyficzna fala, która porywa dzieciaki razem z dmuchanymi gadżetami od razu na środek Bałtyku. 
Chłopcy, świadomi, że nie byli ostatnio tak grzeczni, jak by tego po nich oczekiwano, łypali na mnie niepewnie, czy - kiedy tylko ratownik zniknie nam z oczu - nie każę im pływać na tej orce. 
Poczułam się rozczarowana.
Ale może lepiej być rozczarowaną, niż zadowoloną z dziećmi i waleniem na środku Bałtyku.







11 komentarzy:

  1. czyżby Chłopcy w momencie stali się choć odrobinę grzeczniejsi biorąc pod uwagę informację o porywającej fali? (:
    zamiast pływania na orce zawsze można budować zamki z piasku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli stali się grzeczniejsi, to na tak krótko, że nie zdążyłam zauważyć ;) Chwilę później wybuchła straszna afera o to, kto pierwszy będzie się orką bawił na lądzie.

      Usuń
  2. Tak Wam zazdroszczę !!! Ileż się nanosiłam dmuchanych zabawek przez całe Dębki a śmiechu przy tym było... Teraz już nie muszę. Czy plaża w Dębkach dalej taka piękna ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepiękna! Biały piasek i zero kamieni, a woda (przynajmniej na oko) bardzo czysta ;)

      Usuń
    2. Czuję duży sentyment do tego miejsca. A tak w ogóle to fajne zdjęcia. Pozdrawiam:)

      Usuń
    3. Dziękuję!
      Ja w Dębkach byłam po raz pierwszy, ale mam nadzieję, nie ostatni :)

      Usuń
  3. Na szczęście zostaje do zabawy wieeelka piaskownica ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Kilogram tego piasku, chcąc nie chcąc, przywiozłam w walizce. Był wszędzie, grzechotał nawet w ładowarce do telefonu ;))

      Usuń
  4. Było im powiedzieć, że te fale to za karę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tacy naiwni, to chyba nie są...
      Chociaż, z drugiej strony, ostatnio były straszne szlochy i chlipanie, kiedy im niechcący wyjaśniłam, że zwierzęta w Wigilię nie mówią ludzkim głosem.
      Więc może w te fale za karę też by uwierzyli :)

      Usuń
  5. środek Bałtyku?... hmmm...dość kusząca perspektywa, ale gdy brak zapewnionej możliwości powrotu - chyba już lepiej pozostać rozczarowaną na plaży... ;)
    pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...