wtorek, 1 lipca 2014

Ot, taki żart

Wystukuję te słowa jedną ręką, bo właściwie w połowie zza grobu. Na skutek doznanego szoku, przynajmniej dwukrotnie bardziej siwa niż wczoraj.
Ubiegłej nocy wstałam na budzik o trzeciej, żeby wziąć lekarstwo. Cały dom spał, nie zapalałam więc światła, żeby nikomu nie przeszkadzać, ale jak już wstałam, przy okazji ruszyłam do łazienki. W kompletnych ciemnościach, slalomem między zabawkami, ostrożnie stawiając stopy, aby się przypadkiem nie nadziać na róg jakiegoś dinozaura, albo klocek lego. 
Wracałam podobnie - nic nie widząc i tym samym szlakiem. Ciepła kołdra była tuż-tuż. Poduszka w kratkę już czekała, żeby ją odwrócić na zimną stronę i przyłożyć ucho. 
Aż nagle jakaś ręka znienacka złapała mnie za nogę! Serce nie mogło się zdecydować - łomotać, ile sił, czy stanąć na dobre!
Kiedy byłam w łazience, mój arcydowcipny mąż, który - jak się okazało - jeszcze nie spał, wyszedł po cichutku z łóżka i zaczaił się na mnie pod suszarką z praniem. 







12 komentarzy:

  1. :-D Ja bym o jakimś nietuzinkowym rewanżu pomyślała;-).

    OdpowiedzUsuń
  2. hi, hi ;):):) ale nie ma dziś lima pod okiem :)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście dla H., nie biłam, ani nie kopałam :) Cała energia poszła w długi i przeraźliwy wrzask ;)

      Usuń
  3. O matko!!!
    Wiem coś o tym!! Mój małżonek wpadł również na taki pomysł - wrzasnęłam i odruchowo waliłam pięściami na oślep a ten się chichrał jak szalony - nie zapomnę mu tego nigdy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego się nie da zapomnieć :) Chodzenie po ciemku samo w sobie jest wystarczająco straszne, bez dodatkowych atrakcji!

      Usuń
  4. Jezusmario!!! Mam nadzieję, że mój mąż tego nie przeczyta, też mamy suszarkę z praniem w sypialni...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My mamy w przedpokoju, akurat na trasie łazienka-sypialnia ;)

      Usuń
  5. Pozdrowienia z Dębek...:)
    Bez obawy - nie śledzę - po prostu przechodzące brzegiem morza 3 osoby wydały się skądś znajome:)
    Niestety już wróciłam:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio? I nic nie powiedziałaś? Szkoda! Jeśli była nas trójka, to pewnie szliśmy nad rzekę. Albo wracaliśmy :))

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...