poniedziałek, 29 lipca 2013

Dobra opieka

Toskańskie wakacje dobiegły końca. Okazało się, że wyjazdy bez dzieci są tak samo męczące jak wyjazdy z dziećmi. Albo bardziej! Z chłopcami pewnie nie dalibyśmy rady przez cały dzień chodzić po muzeach, a późnym wieczorem wyprawić się jeszcze na spacer po wzgórzach okalających Florencję (chyba że zamiast posągu Dawida czekałby tam na nas jakiś dinozaur).
Tęskniliśmy bardzo, ale przynajmniej nie było żal wracać do domu - radości ze spotkania z dziećmi nie da się porównać z niczym innym! Gdyby ktoś chciał podarować mi jeszcze jeden dzień wakacji, tobym nie wzięła!

- Wy się nami lepiej opiekujecie niż babcia i Hania - oznajmił Michaś po naszym powrocie.
- Dlaczego?
- Bo tak chowacie słodycze, że nie możemy ich znaleźć!

A gdzie Wy chowacie słodycze? Miłego tygodnia!


czwartek, 4 lipca 2013

Pierwsza miłość

Co jest w stanie sprawić, że pięcioletni chłopiec rano wstaje pierwszy, błyskawicznie się ubiera, w trzy minuty wrzuca w siebie śniadanie, sam, bez proszenia, myje zęby, a na koniec jeszcze domaga się, żeby go uczesać?
Tylko miłość!
Wieczorem kładzie się do łóżka wcześnie: - wiesz mamo, że E. już śpi? Chciałbym, żeby już było jutro...

- Czy mogę zaprosić E. na swoje urodziny?
- Prawda, że E. jest piękna?

Kiedy, goszcząc u nas wczoraj, E. kokieteryjnie oznajmiła, że rano zapomniała umyć zęby, Michaś bez słowa popędził do łazienki i w ułamku sekundy wrócił z własną szczoteczką w jednej i tubką pasty Elmex w drugiej ręce. - Proszę, możesz użyć mojej szczoteczki.





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...