poniedziałek, 21 stycznia 2013

Ślub za tysiąc tygodni

- Mamo, czy mój ślub będzie za tysiąc tygodni? - pyta zafrapowany ślubem mojej przyjaciółki Michaś.
- Tak, coś koło tego.
(Z wyraźnym rozczarowaniem) - Dlaczego ja muszę być taki mały?!
- Czyżbyś już chciał wziąć ślub?
- Tak!
- Z kim?
- Z Jasiem.







środa, 16 stycznia 2013

Zadyma na dzwonnicy Św. Anny

To był jeden z tych dni, kiedy świat wygląda jak na ilustracjach z bajek dla dzieci. W powietrzu tańczyły pierwsze w tym roku płatki śniegu, a cienka śniegowa kołderka zdążyła już przykryć dachy i chodniki. Wiatr wesoło hulał po bramach i złośliwie wydymał przechodniom parasole. 
Na dzwonnicy kościoła Św. Anny jeden skulony Japończyk bezskutecznie usiłował chronić oczy przed wiatrem. Wedle jego słów, na tejże dzwonnicy w zeszłym roku nakręcono film ze znakomitą japońską obsadą. Film pobił w Japonii wszelkie rekordy popularności.
Za sprawą znakomitego obrazu (niestety wiatr zagłuszył słowa Japończyka i nie dosłyszałam tytułu tego dzieła) kościół Św. Anny dołączył do panteonu światowych landmarków. Młody mieszkaniec kraju sudoku i dziwacznych teleturniejów może przeto nie wiedzieć, jak wygląda Wieża Eiffla i gdzie stoi Krzywa Wieża w Pizie, ale z pewnością będzie świadomy tego, gdzie znajduje się kościół Św. Anny i jaki widok roztacza się z jego dzwonnicy.   
A widok roztacza się bajkowy. Szczególnie zimą.



















poniedziałek, 14 stycznia 2013

Weekend

Sobota - wieczór panieński przyjaciółki, niedziela - tłuste jedzenie i dużo świeżego powietrza.



środa, 2 stycznia 2013

Choinkę zjadły dinozaury

Święta jak zwykle minęły niepostrzeżenie, ale tym razem minęły w nieszczególnie podniosłej atmosferze, o jakiejkolwiek magii nawet nie wspominając. Cóż, pewnie ta magia, to tylko przed trzydziestką - wszak czym innym niespokojne wyczekiwanie na przybycie Świętego Mikołaja, a czym innym osobiste się w niego wcielanie!
Na wigilijną kolację brnęliśmy przez mokre resztki śniegu i gęstą mgłę, w temperaturze iście wiosennej. - Wiesz mamo, na Wigilii będę musiał składać życzenia ręcznie, bo nie mam telefonu.
Świątecznie za to zrobiło się dziś, kiedy listonosz przyniósł kartki świąteczne. 
Choinka stoi jeszcze, ale brak jej igieł - igły zostały pożarte przez dinozaury. Kilkuletnie pierniczki zresztą też!
Szczęśliwego Nowego Roku!



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...