czwartek, 4 lipca 2013

Pierwsza miłość

Co jest w stanie sprawić, że pięcioletni chłopiec rano wstaje pierwszy, błyskawicznie się ubiera, w trzy minuty wrzuca w siebie śniadanie, sam, bez proszenia, myje zęby, a na koniec jeszcze domaga się, żeby go uczesać?
Tylko miłość!
Wieczorem kładzie się do łóżka wcześnie: - wiesz mamo, że E. już śpi? Chciałbym, żeby już było jutro...

- Czy mogę zaprosić E. na swoje urodziny?
- Prawda, że E. jest piękna?

Kiedy, goszcząc u nas wczoraj, E. kokieteryjnie oznajmiła, że rano zapomniała umyć zęby, Michaś bez słowa popędził do łazienki i w ułamku sekundy wrócił z własną szczoteczką w jednej i tubką pasty Elmex w drugiej ręce. - Proszę, możesz użyć mojej szczoteczki.





8 komentarzy:

  1. To chyba bez wątpienia TA pierwsza :)
    Nasz jest na etapie ze dziewczyny są nudne bo tylko lalki i lalki.. ale czekam kiedy i nasz wspomni życzliwiej o jakiejś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. cudne :), ale prpozycja użyczenia własnej szoteczki świadczy o wyjatkowej bliskości, to już naprwde zaawansowany etap znajomości :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Słodkie ;-)
    Pierwsza miłość!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak oddał swoją szczoteczkę to na pewno nie z byle powodu :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ewidentnie coś jest na rzeczy, bo dziś narysował i wyciął z papieru różowego motyla, którego następnie podarował E. wraz ze znalezioną bransoletką :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O matko :) No ale skoro zaproponował szczoteczkę, to musi być coś poważnego.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...