środa, 3 kwietnia 2013

Pobicie transportem

- Mamo, musisz się pogniewać na Jasia.
- Za co mam się na niego pogniewać?
- Bo wszystko, co zrobiłem, to jego wina. To przez Jasia nakrzyczałem na Jasia i przez Jasia uderzyłem go helikopterem. Jaś też mnie uderzył, ale innym transportem - samolotem.
Trochę jak z Wiecha, prawda? Zaraz przypomniała mi się bójka, w którą wdali się artyści dwóch wędrownych szopek. Anioł okładający anioła i Herod, jednym ruchem ręki pozbawiający skrzydeł konkurencyjnego wysłannika niebios. "Szatan zaangażowany przez pana Żeberkę na rozkaz swego monarchy drzewcem wideł przypłaszczył koronacyjne insygnium, zdobiące dumne czoło Burakoszczaka. (...) Obrażony biesiadnik podniósł się z kanapy, chwycił w każdą rękę po dwie alegoryczne postacie i wyniósł na schody".

Zdjęcie zaśnieżonej drogi zostało zrobione w Niedzielę Wielkanocną. Ale nie każdy Warszawiak miał w tym roku białe święta. Babcia Jola, na przykład, nie miała.
Tuż przed Wielkanocą czytałam w mieszkaniu babci Wysokie Obcasy, a konkretnie wywiad z Małgorzatą Terlikowską, a potem - dla równowagi - artykuł o szampańskiej osobowości Paulette Goddard  i, pech chciał, zaczytałam się. Zaczytałam i na jedną krótką chwilę straciłam chłopców z oczu!
Nie tracili czasu. Michaś na śnieżnobiałej kanapie zrobił jezioro z soku pomarańczowego (1 litr), a Jaś dookoła nowo powstałego akwenu porobił stemple firmową pieczątką babci. Dużo.
Niewielkie to pocieszenie, że plamy z soku zeszły bez śladu, ponieważ stempli nie dało się niczym wywabić. Wcale się nie zdziwię, jeśli babcia Jola będzie udawać, że jej nie ma, kiedy wpadniemy z kolejną wizytą.
Zwłaszcza, że parę sekund przed wyjściem, niejako przy okazji wkładania kurtki w przedpokoju, rozzuchwalony Jaś usiłował zjeść babcine korkowe wkładki do butów. Może to i bogate w sole mineralne, ale jednak nie wypada.






7 komentarzy:

  1. :):):) babcia ma bez tapicera nową, modną tapicerke, wpuści i jeszcze poprosi o ten sam wzór na fotelach ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tapicerkę sygnowaną własnym nazwiskiem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To się chłopaki wyżyli artystycznie w designie meblarskim ;-)))
    Wywiadu z Terlikowską nie miałam okazji przeczytać, ale słyszałam, ze mocny?

    OdpowiedzUsuń
  4. O matko:))) nawiązując do wywiadu z Terlikowską - ona ma czwórkę i rozważa piąte, więc nie narzekaj, bo Ty chociaż przeczytałaś Obcasy a biedna pani Małgosia pewnie nie ma czasu nawet przejrzeć wywiadu z samą sobą!
    P.S. cudowne zdjęcia. Co tam, że biała Wielkanoc, estetycznie cudowna!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wywiad z Terlikowską ciekawy, bo nieprzeciętnie szczery. Agnieszko - jeśli nadarzy się okazja - przeczytaj koniecznie! Rzecz skłania do zadumy :)

    Gosiu, dziękuję :) Biała Wielkanoc była urokliwa bardzo, ale na szczęście wszystko wskazuje na to, że Zielone Świątki już białe nie będą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że powoli wygasa ten blog...

    OdpowiedzUsuń
  7. Blog wygasa, bo czas się skurczył! Do tego stopnia się skurczył, że wczorajsze przyjemności stały się obowiązkami!
    Wygasa, ale jeszcze się żarzy :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...