środa, 13 lutego 2013

Jest życie po trzydziestce!

Połowa lutego to czas, kiedy nieuchronnie zaczynam myśleć o wakacjach. I choć podziwiam ludzi, którym udało się osiągnąć taki stan ducha, że są zupełnie szczęśliwi nigdzie nie wyjeżdżając, daleko mi do nich i zawsze strasznie się cieszę na myśl o zbliżającej się podróży.
Niby wiem, że wszędzie jest tak samo. Niby wiem, że odpowiedź na najważniejsze pytania nie zależy od scenerii, ani dekoracji. Ale jak tu się nie cieszyć, gdy w tym roku Florencja i Toskania?
Chłopcy byli zachwyceni, gdy dowiedzieli się, że spędzą 10 dni bez rodziców, w letnim domu babci. Z naciskiem na bez rodziców. Ja tymczasem zamykam oczy i wyobrażam sobie włóczęgi od świtu do nocy oraz samochodowe eskapady z niedokładną mapą na kolanach i rzucaniem monetą na rozstajach dróg. Żadnego popijania drinków przy basenie, żadnych kolorowych opasek na nadgarstkach. Jest życie po trzydziestce!
Cieszę się też na te dni sam na sam z H., bo w Warszawie sam na sam, to nie bywają nawet minuty, a w domu toczy się nieustająca wojna o uwagę.
A Wy, planujecie już wakacje?




16 komentarzy:

  1. ;) mam dokładnie tak samo, tylko w żeńskiej wersji ;), co nie oznacza, że upominanie się o uwagę jest delikatniejsze ;),
    planów na wakacje mnóstwo, ale życie nauczyło mnie niestety podejmować ostateczne decyzje niemal na minutę przed ;)
    ale Wam życzę, żeby udało się to, co zaplanowane, a nawet więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. chciałabym, ale jak co roku finansowo wakacje odpadają, znowu ... ech.
    będzie urlop w domu, na swoich włościach, w lesie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowne plany Toskania brzmi bosko, prawdopodbnie o każdej porze roku. Nie byłam, ale już czekam na Twoje zdjęcia:) A plany... nasze w tym roku jeszcze mgliste ale cel jest jeden - wakacje będą jednocześnie podróżą poślubną:)

    OdpowiedzUsuń
  4. do trzydziestki ... jeden krok :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wakacje - chyba jednak wolę nie planować, ostatnio nam to lepiej wychodzi:-)))
    I zazdroszczę wyjazdu we dwoje...

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że uwzględniacie Sandomierz i te góry jesienią :)

      Usuń
  7. Jeszcze niedawno, jak znajomi mówili o wakacjach bez dzieci, byłam oburzona. Jak to bez dzieci??? Zmieniłam zdanie po dwójce własnych. Bardzo by mi się takie przydały. Bardzo. Zazdroszczę. I dziadków też, bo nie widzę możliwości, żeby mi ktoś dzieci na 10 wziął. :-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początkowo nawet chciałam zabrać chłopców, ale kiedy dowiedzieli się, że w Toskanii nie ma parku dinozaurów, oświadczyli, że nie jadą :)
      10 dni dla nas, a reszta wakacji dla dzieci, ot co! :)

      Usuń
  8. wakacje....
    zastanawiamy sie właśnie gdzie...
    Toskania jest cudna, przemierzylismy ja w tamtym roku....
    bedziecie zadowoleni!
    u nas może tym razem Francja...

    OdpowiedzUsuń
  9. Plany są jak najbardziej, ale co wyjdzie z planów... :-)
    Może Chorwacja :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. jeszcze nie planujemy, co nie znaczy, ze nie myslimy;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nam też marzy się w tym roku Toskania ... a swoją droga już sama planowanie podróży, przgladanie map, zdjęc przewodników jest bardzo przyjene i ekscytujące. A i jeszcze jedno: po czterdziestce też jest życie! pozdrawiam czekam na relacje.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wspaniale plany ...! wakacje we dwoje, w pieknych miejscach ... Tez bym chciala i mam nadzieje, ze jeszcze kiedys tak wlasnie zrobie ... Z dziecmi albo tylko we dwoje, z mapa na kolanach i moneta na rozstajach drog ... :-)

    Usciski. M

    OdpowiedzUsuń
  13. No ba, planowanie wakacji czasami ratuje życie:).A już napewno przegania chandrę gdy na duszy ciężej...

    OdpowiedzUsuń
  14. Chciałabym bardzo cos zaplanować! Szczególnie, ze mogłaby to być, w moim przypadku, również i podróż poslubna :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...