środa, 19 września 2012

Bilet

Wysiadamy z samochodu. Ja niosę śpiącego Jasia, Michaś niesie mój bilet na dzisiejszy koncert Coldplay.
Klucz znajduję od razu w kieszeni płaszcza. Wchodzimy do domu.
Michaś: - Mamo, muszę ci coś powiedzieć.
Ja: - Mów.
Michaś: - Ale to będzie coś strasznego.
Ja: - Mów śmiało, jestem przygotowana na najgorsze.
Michaś: - Wiesz, miałem straszną ochotę wrzucić twój bilet w tę dziurkę koło windy. Ledwo się powstrzymałem. O mały włos!


A to jedna z moich ulubionych ulic w Warszawie.

I ta też.

W tej kamienicy kiedyś mieszkała jedna moja znajoma, druga znajoma mieszka w niej obecnie i o mały włos ja sama w niej nie zamieszkałam.


14 komentarzy:

  1. :))) Zaryzykowałaś z tym biletem... :)
    A jeśli ta kamienica koło ambasady, to mieszkała w niej i moja znajoma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Reymontówka", koło ambasady Grecji :)
      Może to była ta sama znajoma :)

      Usuń
  2. Dobre Dziecko ;-)) Zlitowało się nad Matką ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. :))) jaka powściągliwość! o mały włos!

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja przez kilka lat mieszkałam tam w akademiku. bardzo lubię tam wracać.

    OdpowiedzUsuń
  5. :))) dobre!
    ps też byłam na tym koncercie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ufff, powstrzymał się.
    Zuch chłopak :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. zawsze z przyjemnością Cię czytam, ale dziś tak mnie rozbawił tekst, że muszę napisać - masz super chłopaków ;))

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze do końca nie ochłonęłam :) Jeśli Coldplay, to tylko na żywo!
    Po powrocie do domu puściłam kilka kawałków, ale to już nie to samo :)

    OdpowiedzUsuń
  9. dobrze,ze sie powstrzymal"O mały włos!" :)

    OdpowiedzUsuń
  10. MATKO BOSKA...

    P.S. (byłyśmy na tym samym koncercie:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...