poniedziałek, 14 maja 2012

Urodziny

W niedzielę nasz młodszy syn Jaś skończył dwa lata. Z tej okazji imprezowaliśmy ze znajomymi dzieciakami i ich rodzicami. Z godziną przyjęcia wstrzeliliśmy się akurat w przerwę między opadami, więc mogliśmy trochę pomarznąć w ogródku. Piasek chrzęścił mi w szpilkach, kiedy biegałam za chłopcami po kawiarnianym placu zabaw przypominającym plażę.
Solenizant najbardziej cieszył się z prezentów zawierających motyw słonia. Klocki ze słoniem Elmerem od soboty układałam już jakieś osiemdziesiąt razy. Książkę o Elmerze czytałam razy sto, a w niedzielę musiałam gnać do Empiku po jej kolejne części. W dodatku co parę chwil byłam zmuszona przerywać lekturę i odpowiadać na proste pytanie: - co to? - Słoń. - A toooo? (charakterystyczne długie, wznoszące się 'o', zdradzające wyjątkowe zaciekawienie) - Też słoń. Ryk słonia mam już opanowany w stu procentach i przypuszczam, że nawet obudzona w środku nocy potrafiłabym czysto zaryczeć.
Niektórzy z zaproszonych gości musieli w połowie drogi do nas zawrócić i popędzić do szpitala na porodówkę. Przynajmniej taką mam nadzieje, bo nic innego nie usprawiedliwia nieobecności! Pozdrawiamy Was serdecznie! 
Za to większość tych, którzy dotarli, z jakiegoś powodu była na diecie. I to głównie mężczyźni. Kochani, trzeba było mnie uprzedzić, zamiast ciast zamówiłabym brokuły i marchewkę. Jedyny kawałek pysznego, zakalcowatego brownie zjadłam na spółkę z przyjaciółką, reszta do tej pory leży u mnie w lodówce. Jeśli jest ktoś chętny, to zapraszam dziś wieczorem na dużą porcję :)

























11 komentarzy:

  1. Ale slodkie dzieciaczki, a Jas juz taki duzy!!:))
    Wszystkiego naj najlepszego!!

    OdpowiedzUsuń
  2. 100 lat!!! Wszystkiego co najlepsze!! Fotki przepiękne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkiego najlepszego dla Jasia!
    Słodkie te dziecięce mokasyny;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Samych szczęśliwych chwil dla Jasia!!!!!!!!!!!!!!!!
    Zdjęcia Jasia w oknie wywołało u mnie dreszcze - pozytywne oczywiście:)
    Mokasynki przeszły chrzest piaskowy:)
    Patrząc na Twoich synków mam od baaardzo dawna taką myśl - jeden będzie prawnikiem, lekarzem, architektem a drugi artystą w pełni tego słowa znaczeniu:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miny Jasia są odlotowe. Słodkości wiele dla Chłopca!!
    "czysto zaryczeć", haha, posłuchałabym chętnie!
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  6. Widując swoich synów na co dzień, śmiało mogę przypuszczać, że jeden zostanie alpinistą, a drugi będzie wyburzał domy :)

    Od dawna jestem zdania, że nie ma lepszego filtra niż szyba :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja poproszę tego brownie, mogą być nawet dwa kawałki! Sto lat, Młody Człowieku, bądź grzeczny i zawsze słuchaj mamy.

    A blogspot, o ile się orientuję, pozwala na wstawianie plików dźwiękowych - ja nigdy nie słyszałam ryku słonia, a nie mam już dwóch lat, więc chyba najwyższy czas!

    OdpowiedzUsuń
  8. Hahaha, Gosiu, spróbuję wstawić ten ryk :)
    A na brownie nie spojrzę przez najbliższy rok. Zjadłam prawie całe. Sama.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój mąż stwierdził, że za takie brownie z zakalcem, u niego na zetpetach stawiali maksymalnie 3+.

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajne zdjecia ..., nadrabiam zaleglosci i ogladam z przyjemnoscia ... A z okazji urodzin synka skladam spoznione i serdecznie zyczenia ...! Pozdrawiamy. M

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...