poniedziałek, 21 maja 2012

Starocie

Przedmioty, które nie są już potrzebne, ale jednak szkoda się z nimi definitywnie rozstać, zwykle zostają wywiezione do domu na wsi. Różowy serwis do kawy. Zielony telefon z okrągłą tarczą, z tych co kiedyś były wszędzie. Wielokrotnie cerowana turkusowa szydełkowa bluzka, która pamięta studenckie czasy mojej mamy i moje liceum. Fotele, które w zeszłym roku można było oglądać - chociaż raczej nie podziwiać - na wystawie polskiego designu w Narodowym.
Tym razem wieszak pokonał trasę miasto - wieś w przeciwnym kierunku. Uznałam, że jest już na tyle vintage, że należy mu się drugie życie.


Przymierzam się też do tego ogromnego słoja. Ale przywiozę go dopiero wtedy, gdy będę miała pomysł, co w nim trzymać. Może szpule na nici? Ale to chyba nie najlepszy pomysł, biorąc pod uwagę fakt, że na razie mam tylko dwie. 
A Wy co robicie ze starymi rzeczami? Zbieracie, czy wyrzucacie? 


9 komentarzy:

  1. ja mam przestronny strych tzn. był zanim się dostał w moje ręce :), część rzeczy jednak trzeba oddać...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tak wywożę wszystko na strych Rodziców :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zbieram ile mogę (typ chomik), jak brakuje miejsca to korzystam z dwóch dodatkowych powierzchni (dom rodziców i teściów).
    Ale to się już nie długo zmieni, bo będę miała własny strych. I wtedy hulaj dusza...

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne te przedmioty! Ja zbieram, więc gdybyś kiedyś szukała dla takich przedmiotów domu to ja z chęcią przyjmę;)

    OdpowiedzUsuń
  5. dokąd wywozić, kiedy już jest się na wsi i nie ma się w zanadrzu "miasta"? wieszak i słój - piękne. ja bym przywiozła do domu, a potem się zatanawiała, na co. zawsze tymczasowo mogą zamieszkać w nim orzechy :).
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś wywoziłam na strych do rodziców, od niedawna przeszukuję tam zakamarki i co niektóre rzeczy wracają do moich łask. W niedzielę przywiozłam stary pordzewiały garnek emaliowany - na osłonkę się przyda.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem zbyt sentymentalna by wyrzucić :) Reczy moich rodziców, w tym i z mojego dzieciństwa, trafiały zawsze do domu dziadków. Obecnie, moje osobiste drobiazgi trzymam pochowane w domowych szafach, z czasem jednak zabraknie pewnie dla nich miejsca i wtedy, cóż, pozostaje mi kupić domek na wsi ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam słabośc do staroci. I raczej znosze niż oddaję:).
    Taki słój może miec wiele zastosowań:),my w podobnym zbieramy drobne, coby nie walały sie po mieszkaniu.
    Ale równie dobrze może posłużyć jako wazon, albo dekoracja sama w sobie:))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Oczywiście , że zbieram! i najczęściej przemalowuję na biało, takie mam choróbsko ..nieuleczalne :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...