poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Przybieżeli Bentleyem

Każde święta to dobry czas na śpiewanie kolęd. Michaś szczególnie upodobał sobie 'Przybieżeli do Betlejem' i donośne 'chwała na wysokości' umilało nam czas przy wielkanocnym stole. 
Kiedy wsłuchałam się uważniej, okazało się, że w wersji chłopca pasterze przybieżeli Bentleyem.

Miłego poniedziałku!











20 komentarzy:

  1. Cudne zdjęcia :)
    Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Alem się obśmiała ;)))Dzieci są urocze, dla takich chwil warto żyć :)), śliczne zdjęcia :))
    uściski!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne fotki, to tridum z obcasem, majstersztyk :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale rewelacyjne te buciki:), mam ochote na takie połyskujące, ale baleriny i dokładnie w takim kolorze:-)).
    Nie miałabym nic przeciwko śpiewaniu kolęd by Michaś, ależ skąd!;-)))

    Tobie również, i wesołego:)!

    OdpowiedzUsuń
  5. Betlejem, Bentleyem, wszystko jedno w sumie ;)
    Buty bardzo fajne :)
    Ale zdjęcia Warszawy rewelacyjne!
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. kolejny wpis i kolejny wybuch śmiechu;))
    super butki!
    chciałabym kiedyś umieć robić takie fotografie..
    uściski!
    J

    OdpowiedzUsuń
  7. mi czasem, w trybie shuffle, włączy się np. Last Christmas, i myślę sobie "a co mi tam, przecież to fajna piosenka" :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam;)
    Mam ogromną ochotę na te buty już od jakiegoś czasu - dokładnie w tym kolorze;) Jak będę w Warszawie to pewnie je kupię, oby jeszcze były;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niesłychane wspomnienie Wielkanocne!!!
    Buty, Bentley, jaja i piękna Warszawa - genialne połączenie:-)
    Cudownie to zrobiłaś.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uroczy gość z Twojego syna:)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Chcieliby:)
    Butki cudne - fajny patent.

    OdpowiedzUsuń
  12. Skąd ja znam to śpiewnie kolęd przez cały rok? :D
    Na jednej majówce, pamiętam bardzo dobrze ;)
    Śiwa fotograficznie - inaczej. Podoba mi się.
    I buty również!
    Ciągle wspominam te baleriny z Twojego wpisu. Ja w Wawie rzadko bardzo...
    Pozdrawiam ciepło!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. zauroczyłaś mnie tymi pantofelkami;) w całej swej krasie-idealne!
    pozdrawiam!
    m.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bentleyem przybywający pasterze?
    No chciałabym zobaczyć.
    I uważam, że bardzo miło, że ktoś śpiewał w Święta przy stole :-)))

    OdpowiedzUsuń
  15. O matulu, tak mnie rozśmieszyłaś tym bentleyem, że aż się usmarkałam z radości, może to nieelegancko, ale cóż:)))
    Swoją drogą to nic dziwnego, że się dziecku kolędy przypomniały, na Wielkanoc pogoda była mocno zimowa....
    A co do mylenia słów, to mój tata przyznał się kiedyś, że w dzieciństwie nieświadomie przerobił kolędę "Dzisiaj w Betlejem": tam, gdzie w 2 zwrotce leci "I Józef stary, i Józef stary, Ono pielęgnuje", tata śpiewał "Józef Stalin"...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, cudna ta alternatywna wersja :)

      Z dziecięcych przeróbek bardzo lubię jeszcze 'Stolarz, stolarz, niech żyje, żyje nam!'

      Usuń
  16. No cóż, typowy chłopak! I zna się na samochodach, Bentley to marka luksusowa :-D Dzięki za piękne zdjęcia Warszawy - tęsknię za nią nieustająco. Pozdrawiam serdecznie z południa.

    OdpowiedzUsuń
  17. Hahaha!
    Jak zawsze cudowny opis:)
    A zdjęcia - wręcz urzekające!!!!!!!!!!!!!!
    Ta Warszawa...
    No i butki znajome ;-)
    Iwona K.

    OdpowiedzUsuń
  18. Super!
    Nasza Olina śpiewała (kilka lat temu): "Chała na wysokości" i "dzisiaj w Betleju" ;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Toż to follow me :)
    Właśnie szukałam na Pani blogu postu o balerinach :) (Tworzę plan wizyty w Warszawie:))

    Pozdrawiam ciepło,
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...