piątek, 20 kwietnia 2012

Pawie umizgi

W Łazienkach wiosna w pełni.
Chłopcy złapali wiatr w żagle i, przynajmniej do pewnego momentu, biegali po alejkach na własnych nogach.
Gofry smakowały tak jak zawsze.
Sikorka wylądowała Jasiowi na głowie, a zaraz potem przycupnęła pod stolikiem, żeby poskubać rozsypany cukier puder.
Największą atrakcją był traktor z przyczepą manewrujący przed kawiarnią.
Jakiś zdesperowany paw przez godzinę umizgiwał się do wiewiórki.

5 komentarzy:

  1. to musiała być niezła wiewiórka :)
    paw cudowny

    OdpowiedzUsuń
  2. juz sobie wyobrazilam ta krzyzowke:wiewioro-paw:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj no i co, bądźmy tolerancyjni - o ile oboje są dorośli i naprawdę tego chcą... ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ imponujący! Widać, że udany spacer!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiewiórka ewidentnie była tymi nieoczekiwanymi zalotami zachwycona. Skakała kokieteryjnie dookoła pawia, a on obracał się w jej kierunku, żeby jak najlepiej wyeksponować ogon. Jeśli obracał się zbyt wolno, to na niego czekała.

    Spacer był udany bardzo :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...