wtorek, 7 lutego 2012

Klapteki

Poranek. H. otwiera jedno oko. Po chwili otwiera drugie. Z dużego pokoju dobiega wesołe gaworzenie Jasia.
- Da da da.
W H. kiełkuje podejrzenie, że Jaś biega po zimnej podłodze bez skarpetek. Zaczyna nawoływać: - Jasiu! Choć do nas!
- Da da da - odpowiada Jaś. 
Na to odzywa się Michaś: - Jaś mówi, że jest zajęty.
Za to Michaś mówi już perfekcyjnie. I trochę czyta (!). 
A jeszcze tak niedawno zamiast skarpetek zakładał klapteki, a siku robił do mercedesu. O ileż bardziej podobała mi się wycieczka do Babci Loji! To wszystko powoli odchodzi w niepamięć. Więc czym prędzej zapisuję. 
I czuję, że już coś bardzo charakterystycznego zdążyło mi umknąć. 
Szukam w pamięci i znaleźć nie mogę.
A, już wiem! To papasol!
Za to jeszcze wciąż rozmawiamy przez telechon i jeździmy apuką. Chociaż, niestety, coraz częściej autobusem.

7 komentarzy:

  1. Małgosiu,zawsze łapiesz to, co najwspanialsze. Wasze chwile razem, te cenne i śmieszne.
    Jeszcze dużo razy cię rozśmieszą.
    A zaskakiwać będą zawsze.
    Zachwycać jeszcze częściej... !
    Wiem, że Ty wiesz, ale mi też się tak zdawało.
    I nie zauważalnym przejścia u mojego Małego, lat 7 w jakąś "dorosłość". Wiesz o co chodzi.
    Może niektóre dioalogi minęły, ale niektóre zostały. Moze jest ich mniej, ale innych, wspaniałych rzeczy więcej.

    Wspaniałe zdjęcia :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Zajrzałam ostatnio do moich zapisków i nie wierzyłam, że takie słowa produkowały moje córki.
    Zapomina się. Szkoda. Ale fajnie, że wiele z nich zdążyłam zapisać i mam ubaw.
    To było tak dawno temu, że ho ho ho :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. takie zapiski to najlepsza pamiatka...
    ja dialogi moich dzieci tez zapisuje:)czasem czytamy je z Duzym i wtedy on sie smieje:"ja tak naprawde mowilem?"

    OdpowiedzUsuń
  4. Chłopcy niesamowici, bardzo fajne zestawienie zdjęć :-)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Co za słodziak:))), u mnie byzio-to było zimno, a tosiutka-koszulka:))). Pamietam do tej pory...ale mimo wszystko warto zapisywac i uwieczniać na zdjęciach!
    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
  6. No właśnie- od 2 tygodni zabieram się do zrobienia listy wyrazów obcych bo zaczynam zapominać i powoli zanikają:( Muszę zapisać - piramida- pimelada, autobus - bambus, skarpetki - skapretki, kurcze już zapominam.... aaa czerwony kapturek - kaprotek. Dziękuje za motywację bo widzę że coraz mniej pamiętam.

    OdpowiedzUsuń
  7. No właśnie, ja trochę żałuję, że moi rodzice nie zrobili takiej listy. A może wcale takiej listy nie było? Jedyne słowo, które w dzieciństwie wymyśliłam i którego ponoć namiętnie używałam, zostało zapamiętane dzięki Babci :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...