czwartek, 9 lutego 2012

Dzieci, farby i Fantomas

Jeśli wielokrotnie miałyście ochotę pomalować swojego męża farbami do twarzy, ale nie byłyście pewne, czy plamy z farby dadzą się potem usunąć z ubrania i kanapy, możecie pozbyć się obaw i śmiało brać się do dzieła.
A jeszcze lepiej, zostawcie to dzieciom. One zrobią to dokładniej.
Na sobotnim balu mali artyści dostali farby, pędzle i mieli za zadanie pomalować P. - tatę dwóch dziewczynek. Nie trzeba im było dwa razy powtarzać! Z zapałem zabrali się do roboty, a ci, dla których nie starczyło pędzli, malowali palcami. Na małych buziach widać było niesamowite skupienie. Dzieciaki pomalowały P. nawet małżowiny uszne w środku i z przyjemnością zmieniłyby również kolor dziurek w nosie, gdyby model nie zaprotestował.
Dobrze, że kąpiel wszystkich domowników w tej samej wodzie, w której jako pierwsza wymoczyła się głowa rodziny, nie należy do polskiej tradycji - zauważyła moja przyjaciółka.





Michaś i Jaś nie chcieli się malować. Najwyraźniej uznali, że malowanie się jest dla dziewczynek. Żeby więc ratować honor rodziny, pomalowałam się ja. 
Pomalowana wróciłam do domu. Widziałam wahanie na twarzy taksówkarza, kiedy otwierał mi drzwi samochodu. Ale ponieważ na dworze było minus dwadzieścia stopni, chyba zlitował się nad dwójką małych dzieci, które wsiadały razem ze mną.
Nie zauważyłam tylko, że pobrudziła mi się na czerwono czapka w środku i następnego dnia wybierając się do przyjaciół, nieświadoma zagrożenia, wsunęłam ją na głowę. Niestety, chociaż w przedpokoju moich gospodarzy wisiało lustro, ja w nie nie spojrzałam, a po zdjęciu czapki od razu żwawo pomaszerowałam do salonu. A ponieważ nie spojrzałam w lustro, nie mogłam wiedzieć, że całe czoło mam pokryte plamami czerwonej farby, do złudzenia przypominającymi krwawe wybroczyny. 
Przyjaciele najwyraźniej uznali, że pytanie o moje schorzenie byłoby grubym nietaktem. 
Dopiero w domu zdałam sobie sprawę ze swojego dziwnego wyglądu.




 Hej, co robisz mamie?!
























14 komentarzy:

  1. Wytrwały model :) A dzieci kreatywne i jakie dokładne!
    p.s. Mój Chłopiec byłby pierwszy w kolejce do malowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. hahaha! cudowne zdjęcia!
    a i model zacny , bo przestrzeni do malowania , że ho ho :)
    iwona k.

    OdpowiedzUsuń
  3. Boskie!:))
    Historia z czapką przypomniała mi jak kiedyś,kiedyś latem, na ulicy, "otupałam" sobie twarz chusteczką higieniczną i dopiero w jednym ze sklepów zobaczyłam się w lustrze - cała w płatach z chusteczki :///
    piękne zdjęcia!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Małgosiu, Ty to potrafisz rozweselić człowieka! Fotorelacja zachwycająca! Dać się pomalować - i taka radość dzieci. Takie niby proste, a na to nie wpadłam. Niezwykle cierpliwy ten model.

    OdpowiedzUsuń
  5. Impreza musiała być boska! Widać, że dzieciaczki były zachwycone:) A specyficzna fryzura Taty dała im duże pole do popisu:))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Uśmiecham się cały czas:)) Brawa dla modela:) Słyszę z boku, że mój K.też by się nadawał, bo jest łysy (zapamiętam na kiedyś). No a ten kolor... nowe odkrycie;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super model - można go pomalować z każdej strony - nie dziwię się że dzieciaki go wybrały - ile miejsca do malowania:):):) Ej - mama gdzie jest Twoje foto??? Napisz chociaż czy zostałaś motylkiem, tygryskiem, kwiatuszkiem....??????:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Model wykazał wprost anielską cierpliwość.

    Kawałek mnie widać na jednym zdjęciu. Miałam być krwistoczerwoną biedronką, ale w ferworze twórczym artystka zmieniła koncepcję :)

    Iwonka, ciekawe czy M. i H. daliby się tak pomalować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Rewelacja!!!
    Tak, Tata nadaje się bezwzględnie do filmu z Arabelą w roli głównej:-)
    PS Mam nadzieję, że Tato wybaczy mi komentarz...

    OdpowiedzUsuń
  10. Ech, no fenomenalnie!!!!!!!!!!!!!!!
    Świetna to musiała być zabawa :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szczęśliwe dzieci, najpiękniejsze fotki malowane jakie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tata super by pasował na Dżina:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Swietna zabawa i zdjecia ...! widac, ze dzieci bawily sie znakomicie i razem z pomalowanym panem wygladaja super...! Moje dzieci bardzo lubia takie malowanie i sami robia to wiele razy, moze powinnam o tym napisac ... :-) Serdecznosci. M

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudny fotoreportaż! I .. piękna kuchnia w tle :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...