poniedziałek, 16 stycznia 2012

Brzydkie słowa i druga skóra babci

Wiadomo, że jeśli mamy ochotę na zwierzenia, najlepiej iść z tym do babci. Kilka dni temu bardzo podekscytowany Michaś konspiracyjnie wyszeptał do ucha mojej mamy:
- Babciu, znam dwa brzydkie słowa!
- O, jakie? - zaciekawiła się babcia.
Michaś, czerwieniąc się z zażenowania i zasłaniając ręką usta: - brudny i Jezus Maria!
Swoją drogą należę do osób wyjątkowo przewrażliwionych na punkcie używania wulgaryzmów przy dzieciach. Mam oczywiście świadomość, że kiedyś i tak je wszystkie poznają, jest to nieuniknione, konieczne wręcz, a człowiek, któremu jakimś cudem udałoby się ich nie poznać, byłby w pewnym sensie upośledzony społecznie. Zresztą uważam, że wulgaryzmy używane z umiarem i w odpowiednim kontekście potrafią dodać pikanterii niejednej anegdocie, czy dowcipowi.
Mimo to wolałabym, żeby moje dzieci jak najpóźniej poznały "brzydkie słowa". Czasem czuję się jak wiekowa matrona raz po raz upominając swoich znajomych, żeby przy dzieciach bardziej niż zwykle uważali na to, co mówią. Kiedyś nawet z lekkim poczuciem misji, którego od razu się zawstydziłam, zwróciłam uwagę barczystemu, ogolonemu na łyso mężczyźnie szafującemu wulgaryzmami bez opamiętania, żeby miał przynajmniej wzgląd na bliskość placu zabaw i bawiących się na nim dzieci. 
Po tym szokującym wyznaniu Michaś zainteresował się babci rajstopami. Ujął między czubki palców kawałek elastycznej tkaniny, odciągnął, po chwili wypuścił i zaintrygowany zapytał: - Czy to twoja skóra? 


11 komentarzy:

  1. hihihiih - rajstopy powinny być jak drugą skórą - ja póki co nie cierpię drugiej skóry:) a pod spodniami to chyba bym szału dostała - hihihi
    Jakby wszystkie dzieci miały takie wyrażenia.... byłoby cudnie...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. A dzieci łapią takie słowa w mig :-) Mnie się wyrwie czasami jakieś łagodne przekleństwo w stylu "cholera" to od razu starszy powtarza :-)) Nie robię z tego afery, a więc na szczęście szybko zapomina :-)
    Zdjęcie cudowne :-))) Rozmarzyłam się :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja kiedys powiedzialam CHOLERA JASNA i Maly to powtorzyl-odrazu dostalam reprymende od Duzego...Mamo widzisz co narobilas Maly przeklina :P
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba możesz być na razie spokojna Małgosiu;-))))), ale sie uśmiałam...!!!
    Pozdrawiam Was serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. strasznie lubię czytać o Waszych przygodach:D
    uściski ogromne!
    J

    OdpowiedzUsuń
  7. Rajstopy pod spodniami - brrr, okropność!
    A "cholera" też mi się czasami wyrwie. Ostatnio, na widok jasnej kanapy pieczołowicie pokolorowanej granatową świecową kredką :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No i znowu leżę ;-)))
    Świetni są! Absolutnie doskonali!!!

    Pozdrowienia! M.

    OdpowiedzUsuń
  9. Widzę to tak :
    Druga skóra babci to u mnie natychmiastowe skojarzenie z filmem "W jej skórze"
    Przekleństwa?
    Też, zawsze zwracam uwagę typom przy dzieciach rzucających mięchem na prawo i lewo. A jak rzuca przy mnie to ...też mówię nie.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...