poniedziałek, 2 stycznia 2012

2012!

Teraz już wiem, że o ile jeden kieliszek wina może dodać skrzydeł i fantazji do robienia zdjęć, o tyle kilka kieliszków, w moim przypadku, daje efekt wręcz odwrotny. Na większości sylwestrowych zdjęć widnieją wyłącznie kolorowe świetlne plamy, niekiedy rozrzucone po całym zdjęciu, a czasem widniejące tylko w którymś rogu klatki. Z rzadka, gdzieniegdzie pojawia się mocno rozmazany Pałac Kultury i kontury pobliskich budynków. 
Noworoczne życzenia składaliśmy na tarasie z widokiem na centrum miasta.  To znaczy, powinien tam być właśnie taki widok, ale akurat o północy miasto ukryło się za murem gęstej mgły i dymu towarzyszącego wybuchającym fajerwerkom. 

2012. Pewnie jeszcze długo potrwa, zanim się przyzwyczaję do tej nowej liczby. Czekają nas spore zmiany, ale dopiero pod koniec roku. We wrześniu Michaś idzie do przedszkola. Później dołączy do niego Jaś.
Tymczasem dziś po raz pierwszy Michaś od początku do końca samodzielnie skorzystał z ubikacji. A Jasiowi  pierwszy raz obcięłam włosy. Kilka loczków, które już za bardzo opadały na kark.   
Mam nadzieję, że w tym nowym roku Jaś nabierze wreszcie odrobinę instynktu samozachowawczego. Obecnie, gdy tylko ten mały chłopiec wie, że któreś z rodziców jest w pobliżu, potrafi nie oglądając się za siebie runąć dla żartu do tyłu na głowę. Jednak nie zawsze jesteśmy na tyle blisko, żeby go złapać. Dlatego nawet jego guzy mają guzy.
  





8 komentarzy:

  1. świetne i tak są! ja nawet nie próbowałam robić zdjęć fajerwerków;)
    "guzy mają guzy" ałaaa..:|
    uściski!
    J

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdjęcia Sylwestrowe mają swój urok, jedynych w roku...
    Rozbawiło mnie mocno zdanie: "guzy mają guzy":-) Kapitalne.

    Trzymam kciuki za zmiany, bo też je mamy, tylko, że już zaczynamy w lutym...:-(

    OdpowiedzUsuń
  3. Guzy mają guzy - mnie też rozbawiło choć guzom z pewnością nie do śmiechu.

    Bardzo fajne noworoczne niebo. U mnie mgła była później i głowę bym mogła dać, że ta mgła to nie mgła a dym właśnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. I tak zdjęcia są supr :)
    Ja nie mogłam dojść do tego jakich ustawień powinnam użyć, także zdjęcia nie mam ani jednego :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę sobie, że kiedy guz, który ma guz dostanie guza to instynkt wystrzeli jak fajerwerk.
    Tego życzę. I pozytywnego wpływu wrześniowych zmian na samych zainteresowanych :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. cudownie kolorowo. radości w nadchodzącym roku! (:

    OdpowiedzUsuń
  7. Kilka fajnych zdjęć się znalazło :-) Choć mgła bardzo utrudniała sprawę - to prawda :-o
    Życzę Wam aby zmiany były jak najbardziej pozytywne :-) A przedszkole raczej pozytywnie wpływa na dzieci, choć jest dla nich sporą zmianą.

    Mój młodszy synek też mógłby wzmocnić swój instynkt samozachowawczy :-o Choć u Nas nie dzieje się to dla żartu, bardziej z nieuwagi - to czasami już martwię się tymi guzami guzów :-o

    OdpowiedzUsuń
  8. A wiec zycze pozytywnych zmian..., niech biedne guzy nie beda mialy wiecej nowych ... :-) M

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...