poniedziałek, 21 listopada 2011

Demolka

To nie był najlepszy dzień.
Pełen spustoszenia.
Suszarką na pranie strąciłam ze ściany dwa obrazki i zniszczyłam dwie ramki. Poczułam przy tym swego rodzaju dumę, bo skosić dwa za jednym zamachem, w tym jeden wiszący ponad dwa metry nad podłogą, to jest wyczyn.
Michaś spadając z kanapy chwycił się w locie papierowej lampy i przedarł ją na pół. Ujrzawszy lampę, nie mogłam się nie uśmiechnąć, bo wyglądała doprawdy komicznie.
Dobrze, że poszliśmy na długi spacer, bo nie wiem, co jeszcze byśmy zdemolowali. Kiedy wracaliśmy, słońce  było wielką pomarańczową piłką wiszącą tuż nad horyzontem. Dobrze widoczną zza drzew, które pogubiły już liście.
Na szczęście ten dzień już dobiega końca.
Dobranoc!




14 komentarzy:

  1. Dwa ostatnie zdjęcia podwójne :-)
    Park spacer przetrwał?
    Dobrej nocy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam stylowych facetów w czerwonych szalikach!
    Ewentualnie pareo...

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, że obyło się bez ofiar w ludziach ;-))
    Trzecie zdjęcie mnie powaliło ;-)) Rewelacja :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. fantastyczne golfiki dla jamników:D
    prawdziwie bliźniaczy spacer zaliczyliście;)
    a co do spustoszenia, to czasem się przydaje, np do zmiany wystroju;)
    uściski!
    J

    OdpowiedzUsuń
  5. Polala, park przetrwał, ale chyba tylko dlatego, że Jaś cały spacer przespał w wózku :)

    Aga, wdzianka faktycznie mają szykowne :)
    A rok temu, na tym samym Polu Mokotowskim, spotkałam psa w prawdziwych psich butach :)

    Dag, ciekawe, czy panie pchające te podwójne wózki też są bliźniaczkami :)

    Dotblogg, z uwagi na skalę zniszczeń, jakich każdego dnia dopuszczają się chłopcy, wkrótce zapewne czeka nas radykalna zmiana wystroju :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dwa ostatnie zdjęcia - nie można się nie uśmiechnąć :) Dni pod hasłem demolka należy zdecydowanie spędzać poza domem!
    p.s. A będzie zdjęcie słońca?

    OdpowiedzUsuń
  7. Prawdziwa kumulacja:)
    Mam parę rzeczy których chciałabym się pozbyć w sensie wystroju ale mi ich żal bo to prezenty i tak dalej. Zawszę liczę że mój Szymek pozwoli im odejść z tego świata ale NIE - zawsze trafia się coś czego nie chciałabym się pozbyć albo to co lubię np. anioł - biedny skończył bez głowy i 1 skrzydła a nie jestem fanką sklejania więc pa pa.

    OdpowiedzUsuń
  8. :)) fantastyczny dobór zdjęć do wpisu:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nawet nie masz pojęcia, jak mnie cieszą takie wpisy ;-)
    Bo czasami myślę, że to tylko u nas takie 'czarne serie' i sezony nieszczęść ;-)))
    A zdjęcia faktycznie cudne!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja ostatni zbiłam stojące lustro i mój facet od razu zawiesił inne ( ładniejsze) ! :-)

    Więc czasami dobrze coś zniszczyć ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fantastyczne zdjęcia!
    Rzeczywiście, lepiej się było ewakuować, chociaż... ciekawe co czekało w kolejce...

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj wesolo tam u Was , bardzo!
    I faktycznie doskonaly dobor zdjec..., psy sa boskie:)))
    Udanego wieczoru zatem:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdjęcia słońca nie zrobiłam. Spieszyliśmy się do domu, a poza tym pewne rzeczy lepiej się prezentują w naturze :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...