sobota, 24 września 2011

Wazon skarbów

- Mamo, gdzie teraz idziemy? - zapytał Michaś, kiedy wyszliśmy od taty z pracy.
- Idziemy odebrać Świnki Peppy.
- Odebrać panowi?  (?!)
- Nie, odebrać w Empiku.
- No tak - westchnął z nutką zawodu.
Kiedy płaciłam za książki okazało się, że w portfelu brakuje mi jednej karty. W samochodzie dokładnie przeszukałam torebkę, ale karty nie znalazłam. Po powrocie do domu zastanawiałam się, czy lepiej od razu ją zablokować, czy poczekać do następnego dnia, żeby zapytać o nią w sklepie, w którym ostatnio płaciłam. Było bardzo prawdopodobne, że właśnie tam ją zostawiłam, ponieważ pamiętałam, że w owym sklepie Michaś z Jasiem na wyścigi ściągali z półki żelki i napoje energetyczne, więc niewykluczone, że straciłam głowę i o karcie zapomniałam.
Wreszcie przyszło mi do głowy, żeby sprawdzić w stojącym na podłodze w przedpokoju dużym wazonie, do którego Jaś uwielbia wrzucać buty i inne swoje skarby. Oczom nie wierzyłam - była!


nie mogłam się zdecydować, czy wrzucić to zdjęcie, czy...

...ten kolaż



10 komentarzy:

  1. I Warszawa nocna z góry, pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze, to poszukaj tam i moich kluczy do piwnicy, bo jakiś czas temu zgubiłam i znaleźć nie mogę!
    Z takim widokiem jak na ostatniej fotce nic bym nie pracowała, tylko w okno się gapiła. aga

    OdpowiedzUsuń
  3. Ochhh, ja też ostatnio odnajduję swoje rzeczy w różnych dziwnych miejscach :-)
    Bardzo fajny, ciepły blog. Świetnie się czyta. Pozdrowienia ze Śląska :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. wspaniałe te nocne ujęcia... no i podziwiam olimpijski spokój, ja bym dawno dostała nerwicy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Yba, lubię nocną Warszawę, z dołu też :) Jak tylko mogę, to spaceruję.

    Magdaleno, najdziwniejsze :)

    Aga, ja bym nie pracowała z takim bałaganem na biurku, widok może zostać :)
    Twoich kluczy niestety w wazonie nie znalazłam, tylko kilka par butów w rozmiarze 22 i nadgryzioną bułkę, ale jak się znajdą to dam znać :)

    Agnieszko, dziękuję i również pozdrawiam :)

    Gosiu, olimpijski spokój to z całą pewnością nie ja :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Taki syn to skarb!
    Taki wazon to skarb!
    A jaki on duży (ten wazon) skoro buty też się tam mieszczą?

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię nocne zdjęcia wielkich miast. Piękna ta Twoja Warszawa!

    OdpowiedzUsuń
  8. A to ci niespodzianka!
    Faktycznie, piekne te zdjęcia!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Polala, wazon jest normalnej wielkości, to buty są baardzo małe :)

    Ewo, ja też lubię :)

    Agnieszko, bardzo miła niespodzianka :) Ulga wręcz :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...