czwartek, 15 września 2011

Toyoty na śniadanie

Ranek. Robię listę zakupów. Michaś siada obok i upiera się, że teraz on będzie mi dyktował. Więc piszę:
- Dużo Toyotów.
- Co jeszcze?
- Jeszcze jeden Toyota.
- A może coś do jedzenia?
- Tak.
- Co?
- Lancię.

Chwilę później Michaś fantazjuje przesuwając po stole auta:
- Mama i Jaś wsiedli do samochodu, a Michał wsiadł do ciuchci. I dalej, autentycznie pochlipując: - Sam. Nie ma drugiej mamy!

Poszukując wczoraj kabla do drukarki w jednym z kilku znajdujących się w naszym domu kłębowisk, przypadkiem natknęłam się na klocki, które Michaś dostał jakieś dwa lata temu. Wtedy był jeszcze za mały, żeby z nich budować, co najwyżej próbował je rozkompletować usiłując pozjadać kulki.
Niespodziewane znalezisko sprawiło chłopcom olbrzymią radość. Nie tylko Michaś, ale i Jaś z zapałem próbował tworzyć własne konstrukcje. A ja z przyjemnością obserwowałam skupienie malujące się na małych buziach.







Wieczorem Michaś gra na telefonie taty. Podchodzi do niego Jaś i przytula się mocno.
Michaś, pochłonięty grą: - Jasiu! Nie kochaj!

14 komentarzy:

  1. Motoobsesja:) Pamiętam ten okres. Z czasem przeszło trochę:)
    Lubię tę zabawkę z magnesami, chociaż ciągle gubimy te kulki:) Fajne jest to że można łączyć kilka zestawów. Jak w Lego:)

    OdpowiedzUsuń
  2. cudne dialogi:)) "Jasiu Nie kochaj "- mistrz!
    A tak w ogole to calkowicie zapomnialam o geomagu, kiedys dla starszej byl hitem, dzis lezy zapomniany w kredensie, chyba musze odkurzyc te klocki, choc u nas istnieje obawa ze mlodsza kulki po prostu polknie :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Mmmmm rozczuliłam się- chlip chlip:)Zabójcze te Twoje pociechy - jeden wygląda jak aniołek a drugi... na rozrabiakę:) ale ... najważniejsze, że się kochają!!!! Fajne klocki - nie widziałam takich - ich miny???? Nie do zapłacenia:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudni są.
    Miłość do aut i telefonów - całkowicie męskie podejście. Choć z przytulaniem brata pogodzić się tego nie da.
    A ja kiedyś zabroniłam rodzinie kupowania takich klocków z obawy, że kuli mogłyby jednak w żołądkach wylądować. Niemniej jednak bardzo podobają mi się konstrukcje, jakie można z nich wyczarować.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne klocki! Musimy je mieć!

    OdpowiedzUsuń
  6. Samochodomianiak ;) Tak jak nasz Chłopiec. Myślę, że chwilowo, ale zdecydowanie auta są dzisiaj naj. Najważniejsze, najfajniejsze i najdobrzejsze, jak mawia Młodsza Siostra.

    OdpowiedzUsuń
  7. Toyota na śniadanie?
    Fajnie tak sobie zażyczyć auto.
    Co posiłek to inne.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jak byłam mała, miałam tylko jeden samochodzik i kiedy ktoś proponował mi zabawę tym autem, patrzyłam na niego ze szczerym zdumieniem, nie wierząc, że naprawdę można się czymś takim bawić! Teraz już wierzę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Polala, Toyota na śniadanie, a Lancia pewnie na lunch.

    OdpowiedzUsuń
  10. świetne te klocki, strasznie nowocześnie wyglądają ale najwyraźniej młodym konstruktorom bardzo to odpowiada!

    jak tylko przeczytałam "dialog samochodowy" to od razu przypomniał mi się taki wierszyk z dzieciństwa:

    "w pokoiku na stoliku
    stało mleczko i jajeczko
    przyszedł kotek, wypił mleczko,
    a ogonkiem stłukł jajeczko".

    Ku szczeremu zdziwieniu rodziny ja mówiłam "a ogonkiem stłukł polonez"... czasy się zmieniają, marki samochodów także:)))

    OdpowiedzUsuń
  11. u nas też robią furorę. nawet uchwyciłam moment niesamowicie wielkiego skupienia na fotce. ma moc :)

    pozdrawiam !!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Tez mamy takie klocki i teraz moze troszke sa zapomniane ale pamietam, ze kiedys bardzo sie podobaly...! a chlopczyka, nie kochaj...! uwielbiam... :-)

    Udanego weekendu. M

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam czytac posty na Twoim blogu, zawsze przywoluja wielki usmiech na moja twarz i przypominaja moje wlasne dziecinstwo.. np.kiedy znalezlismy stare kasety z nagranymi rozmowami z moim rodzenstwem kiedy mielismy 6,5 i 3 lata. bezcenne:)

    zycze rodzinnej, pieknej Niedzieli i pozdrawiam serdecznie z Edynburga - Malgosia

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...