wtorek, 16 sierpnia 2011

Wróżki

O świcie obudziły mnie dzieci, które przybiegły do mojego łóżka i jak zwykle nie patyczkując się, wskoczyły mi na głowę. Zwłaszcza młodszy Jaś uwielbia taki poranny stage diving. 
Aż się prosi, żeby napisać - bladym świtem, ale - choć mgła wciąż jeszcze szczelnie spowijała pola - było już dobrze po wschodzie słońca. I właśnie ta mgła sprawiła, że szybko wciągnęłam dżinsy na piżamę, chwyciłam aparat i pobiegłam wijącą się wśród pól ścieżką za domem. Tam czekała na mnie niespodzianka. Dziesiątki pajęczyn z kropelkami rosy, wyglądających jakby w nocy przyleciały wróżki i ponawlekały na nie małe przeźroczyste koraliki. Niektóre pajęczyny były tak równiutko i misternie utkane, że przypominały spadochrony. Inne przywodziły na myśl hamaki. Jeszcze inne tworzyły bezładną plątaninę, jakby utkał je awangardowy pająk mający w pogardzie tradycyjne budownictwo.  Niektóre pajęczyny najlepsze dni miały już wyraźnie za sobą, były poszarpane i zostało z nich tylko kilka głównych nitek, a ze środka spozierał stary, zmęczony pająk.
Wróciłam przemoczona do pasa. 
Godzinę później nie było po mgle ani śladu, a pajęczyny - mimo że pozostały na swoich miejscach - z powrotem stały się ukryte dla ludzkich oczu.




mgła kładła się na ścieżce i  na moich butach














18 komentarzy:

  1. Mam wrażenie, że byłyśmy na tym samym spacerze w niedzielę:)
    Piękne zdjęcia. Ja żałowałam, że nie miałam obiektywu makro.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniałe zdjęcia, oglądam kolejny raz,
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne kropelki, aż się zezłościłam sama na siebie, że rano ciężko wyjść mi z łóżka ostatnio:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Delie, na tym samym spacerze? :) Czasem gdy czytam niektóre blogi mam wrażenie, że żyję tym samym życiem!
    Kiedy robiłam te zdjęcia też pomyślałam przez chwilę o obiektywie makro :)

    Aga, dzięki, miło mi :)

    Piegowata, tym razem mgła utrzymała się do dziesiątej rano :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudne zdjęcia! To z pewnością sprawka wróżek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja chce na taka wies z takimi widokami i z takimi pieknymi porankami...
    Oszalamiajace sa dzisiejsze zdjecia!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ przepiękne zdjęcia!!! Misterna robota te pajęczyny!

    OdpowiedzUsuń
  8. piękne zdjęcia, piękny ten nasz świat.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ech, czemu ja nie jestem rannym ptaszkiem?
    Piękno fotografii aż wbija w fotel! :D
    Niesamowite oko masz! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudne, subtelne, magiczne zdjęcia!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niesamowite! Zaparło mi dech w piersiach! Małgosiu, masz niezwykłe wręcz fotograficzne oko ! Iwona K.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję za Wasze miłe komentarze :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czesto jak spaceruje z aparatem to mam nadzieje, ze takie wlasnie cuda kiedys tez znajde.., te tutaj sa piekne...

    Pozdrawiam. M

    OdpowiedzUsuń
  14. aż mnie coś drgnęło i zatęskniłam w jednym momencie za moimi ukochanymi Kujawami.

    OdpowiedzUsuń
  15. Witaj, właśnie trafiłam na Twojego bloga i jestem zauroczona, oglądam od deski do deski!
    A kropelki naprawdę magiczne i cudnie pokazane:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przepiękne zdjęcia - powtórzę za innymi. Ja takie cuda widziałam tylko w Bieszczadach, gdy wyruszyliśmy na szlak skoro świt :-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...