wtorek, 17 maja 2011

Urodziny Jasia

Kilka dni temu Jaś skończył rok. Z tej okazji Michaś postanowił się poświęcić i przyjąć na siebie ciężką rolę osobistego pomocnika Jasia. Jego obowiązki polegały na przyjmowaniu w imieniu młodszego brata prezentów i bawienia się nimi oraz zdmuchiwanie świeczki na torcie. Nie raz, dużo razy! Dopóki Jaś nie wziął sprawy w swoje ręce i nie przegryzł świeczki na pół.
Tak jak zwierzęta w Wigilię Bożego Narodzenia zaczynają mówić, tak Jaś w wigilię swoich pierwszych urodzin zaczął chodzić. Jeszcze dość niepewnie, chybotliwie i niezbyt chętnie, ale z każdym dniem robi postępy i jest w stanie przejść trochę dalej.

12 komentarzy:

  1. Lubię Twoje wpisy i poczucie humoru:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie piękne jest to zdjęcie...

    Dla Jasia - najlepsze życzenia urodzinowe!!!
    No i brawa za te pierwsze kroki :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie piszesz...Masz taki fajny sposób operowania słowem...I Synów masz też świetnych. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za wszystkie sto lat :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jasiowi - cudownego dzieciństwa.
    Tylko pozazdrościć tak pomocnego brata :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Byłam pewna, że napisałam STO LAT:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystkiego najlepszego dla solenizanta :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. nastąpiło rytualne przegryzienie pierwszej świeczki:))brawo!100 lat! dużo zdrowia!:)
    J.

    OdpowiedzUsuń
  9. No to jeszcze jedno sto lat! Albo i więcej, czemu nie.
    Brawa dla Jasia, że przytuptał roczek własnymi nóżkami:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszystkiego dobrego i kolejnych przegryzionych swieczek... :-) Pozdrawiamy. M

    OdpowiedzUsuń
  11. Dołączam się do życzeń Mamsan, bo bardzo mi się podobają!:))
    Jaś jak zwykle zachował godność i powagę.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...