poniedziałek, 23 maja 2011

U fryzjera

Pierwsza wizyta u fryzjera za nami. Przez pierwsze dwie minuty Michaś dzielnie siedział wyprostowany na fotelu, choć kategorycznie odmówił założenia peleryny. W trzeciej minucie chciał już dać nogę, ale zgodził się jeszcze trochę posiedzieć w zamian za pędzel do zamiatania włosów i cukierka, który jednak okazał się niedobry, bo podstępnie wypełniony nadzieniem z galaretki, wobec czego w całości został wypluty. 
Jednak na dłuższą metę siedzenie sztywno na fotelu okazało się zbyt nudne i większość czasu Michaś postanowił zwisać głową w dół przewieszony przez oparcie fotela przyglądając się z zainteresowaniem budowie za oknem pełnej koparek ("paparek") i wywrotek.
Obcinanie włosów nożyczkami dało się jakoś wytrzymać. Podobnie jak nieprzyjemne strzyżenie maszynką. Ale kiedy spokojnie dotąd baraszkujący na podłodze Jaś wyciągnął z wózka auta i na oczach starszego brata zaczął się nimi bawić, tego już było za wiele. Bo spokojnie siedzieć i patrzeć jak ktoś inny bawi się autami to jest zdecydowanie ponad siły Michasia!










8 komentarzy:

  1. :) Śliczna fryzura. Lubię takie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hehe, my też już po :-)

    Ale M. siedział jak zahipnotyzowany - i to przez bity kwadrans!!! Przyznam, że jeszcze Go nie widziałam tak spokojnego ;-) i to przez taaak dłuuugie minuty!!!

    Świetne zdjęcia! To z pędzlem - obłędne!

    OdpowiedzUsuń
  3. dzielny
    piękne zdjęcia
    my jeszcze nie byliśmy a już nam 3 latka stuknęły. Jakoś mi żal :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne, urocze, komiczne, zabawne.. dobrze się bawię przy Twoich wpisach:) Dzieciaki boskie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj tak. Podstępnie wypełnione cukierki i siad nieruchomy czas jakiś, są czymś absolutnie niemożliwym. Absurdem wymyślonym przez dorosłych dla utrudniania życia dzieciom.
    Świetne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  6. uroczy jest ten Twój malec :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No niezłe wyzwanie dla fryzjerki, taki chłopiec zwisający jak nietoperz.
    Ja zamienię się w fryzjera może w tym tygodniu, bo jest już co ścinać.
    A najspokojniej siedzi najmłodszy, o dziwo. Co więcej, pierwszy się wypycha do kolejki.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...