środa, 11 maja 2011

Bezwzględna szczerość

Jeśli ktoś wyobraża sobie, że jest piękny i zadbany to przy Michasiu, który przechodzi właśnie etap bezwzględnej szczerości, może szybko pozbyć się złudzeń na swój temat.
Dziś rano, z inicjatywy Michasia, ćwiczyliśmy kolory tzn. Michaś pytał mnie jakiego coś jest koloru, a ja odpowiadałam. 
- Jakiego koloru są zęby mamy? - zapytał.
- Białe - odpowiedziałam naiwnie.
- Nie - kategorycznie zaprzeczyło dziecko - żółte.
A żeby mnie już zupełnie dobić, dodało słodkim głosem: - Jak kukurydza, wiesz?
Teraz nie mogę się pozbyć wizji siebie z żółtymi ziarenkami kukurydzy w miejsce zębów. 

Bezwzględna szczerość może dotknąć każdego, Michaś w najmniej oczekiwanym momencie potrafi np. powiedzieć gościom, żeby już sobie poszli do domu. Na nic wtedy nie zdają się protesty rodziców.


Michaś na swojej ukochanej żółtej poduszce, bez której nigdzie się nie rusza i którą nazywa kajutą.
Ahoj!

9 komentarzy:

  1. :))) Ale się uśmiałam:)

    Cudne zdjęcie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. :):):) OJ JA TEŻ SIĘ UŚMIAŁAM...

    OdpowiedzUsuń
  3. Oczywiście z naszym dzieckiem przeżywamy publicznie podobne sytuacje, takie "serum prawdy".

    OdpowiedzUsuń
  4. przepiekne zdjęcie!! i te kolory, niesamowite!!!
    Śliczny chłopczyk z Waszeko Michałka:))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. :-)))
    Michaś po prostu lubi żółty kolor:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne zdjęcie!
    i dużo uśmiechu na okoliczność owego dialogu.
    a i życzę uśmiechu i radości - zachwytu każdą taką chwilą:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cieszę się, dziewczyny, że się ubawiłyście, ja mniej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale sie usmialam, te sytuacje wcale nie sa mi obce... :-) M

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...