środa, 27 kwietnia 2011

Drzwi w drzazgach i zając zamiast baranka.

Wielka Sobota rozpoczęła się dla nas niefortunnie, bo od zatrzaśnięcia w łazience w konfiguracji Hubert i ja w środku, Michaś z Jasiem na zewnątrz. Podczas gdy ja kuliłam się gdzieś między wanną a umywalką walcząc z dziwnym uczuciem duszności, Hubert trzema kopniakami wyważył drzwi. Teraz mamy drzwi w drzazgach i umówione spotkanie ze stolarzem w kalendarzu.
Za to potem było już tylko lepiej, a gdy pojechaliśmy na Starówkę święcić jajka, zrobiło się wcale przyjemnie.
- Musisz skręcić w Długą - instruował mnie Hubert.
- Nie, w długą nie. W krótką - protestował Michaś.
W kościele Św. Jacka ksiądz długo i z namaszczeniem głosił, że najważniejszy w wielkanocnym koszyku jest baranek. Ja w tym czasie chowałam się za plecami wiernych, ponieważ w moim koszyku nie było baranka. Zamiast tego znalazł się w nim zając z czekolady, ale to najwyraźniej przez pomyłkę. 
W trakcie święcenia Dominikanin wyjmował różne potrawy z koszyków, żeby zobrazować ludziom, o czym opowiada. Zrobiło się spore zamieszanie, kiedy okazało się, że finalnie potrawy trafiły do zupełnie innych koszyków niż te, z których zostały wyjęte.








Na niedzielnym rodzinnym śniadaniu Michaś najwyraźniej celebrował już lany poniedziałek, gdyż całe ubranie oblał wodą z węża ogrodowego. Do końca dnia paradował w przewiązanej paskiem koszulce swojej cioci, w którym to przyodziewku nieodparcie przypominał Luka Skywalkera.


5 komentarzy:

  1. ale przystojniaki ... a jaja wymiatają! są super!

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawe co robili rodzice, że razem się zatrzasnęli w łazience???;) hehe
    Świetne foteczki i zawsze powracam poczytac sobie przy kawielub herbatce:)
    Pozdrawiam:)
    Iwona.

    OdpowiedzUsuń
  3. Co tam drzwi... - będą nowe:)
    Baranka nadrobisz w przyszłym roku:)
    Schody uwielbiam:)
    Babka śliczna i pewnie smaczna:)
    Synek w koszulce cioci przeuroczy:)
    Jestem pierwszy raz i zastanawiam się dlaczego dopiero teraz...???
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Magdalena, takie jaja, bo nikomu się nie chciało malować wzorków, może w przyszłym roku :)

    Iwona, no właśnie wszyscy pytają, co robili rodzice zamknięci w łazience, a tymczasem nic nie robili :) Tzn. nic zdrożnego :) Tylko podłoga była mokra, jak zawsze po moim prysznicu i Hubert odruchowo zamknął drzwi, żeby dzieci nie weszły i się nie zmoczyły. Wiem, nieco bełkotliwe tłumaczenie :)

    Ewelajna, dziękuję za odwiedziny :) W przyszłym roku wezmę dwa baranki, żeby nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ech, ten Michaś przystojniak. Uroczy w tej koszulce. Powinien zagrać w filmie. Jest niezwykle fotogeniczny.
    Jajeczka też mi się bardzo podobają.
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...