piątek, 29 kwietnia 2011

Siedem mostów

Nie wiem jak jest obecnie, ale jeszcze do niedawna w Japonii wierzono, że jeśli w milczeniu przejdzie się przez siedem mostów, księżyc spełni pomyślane życzenie.
W tym tygodniu wykorzystaliśmy pierwszy ciepły wieczór i wybraliśmy się z Hubertem na wieczorny spacer przez mosty. Co prawda nie pomyśleliśmy życzenia, zresztą noc była bezksiężycowa, zamiast milczeć większość drogi przegadaliśmy, no i skończyło się na dwóch mostach, ale i tak wieczór był szczególny, jako że spacery bez dziecka w wózku lub na ręku należą u nas do rzadkości. 
A moje dżinsy i mokasyny, choć może mniej szykowne, są zdecydowanie wygodniejsze niż yukata i lakowane geta.











2 komentarze:

  1. wczoraj wyszłam na chwilę z domu, było około 21.00 i od progu uderzyło mnie..ciepłe powietrze:)) uwielbiam wiosnę!za to też,że można spacerować nocą i nie zmarznąć:)
    uściski
    J.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...