wtorek, 15 marca 2011

Jak ma na imię Jaś?

Wczoraj wieczorem Michaś był przekonany, że jest gwiazdą rocka. Nonszalancko wywijał na wszystkie strony statywem do gitary, który pełnił rolę mikrofonu i wył wniebogłosy pierwszą frazę szlagieru Beaty Kozidrak "nie ma wody..., nie ma wody...". Z czasem wprowadził do tego kultowego utworu małą przeróbkę i  "nie ma wody..." zamieniło się w "nie ma auta...".


Hiacynty kupione w pierwszy ciepły weekend tego roku. Znajoma czarownica przepowiedziała mi, że będą dwa niebieskie i trzy różowe, tymczasem wszystkie rozkwitły na biało. 





Ja: - Jak ma na imię tata?
Michaś: - Hubert.
Ja: - A mama?
Michaś: - Małgosia.
Michaś [po namyśle]: - A Jaś? 

6 komentarzy:

  1. Nie ma auta i jak ma na imie Jaś:) Dzięki za poprawienie humoru:))
    A hiacynty są piękne, bardzo mi sie podoba to zdjęcie ostatnie. Zielone:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kto wie może Michaś zostanie gwiazdą rocka :-)))

    OdpowiedzUsuń
  3. ale fryzura ala rockmen jest the best! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. śliczne te hiacynty:)ach te czarownice;) widzę, że Michaś jest w fazie zadawania nieskończonej ilości pytań;)
    miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  5. hahahah ale się uśmiałam... cudnie :) Twoje hiacynty są wyjątkowo piękne...

    OdpowiedzUsuń
  6. Dialogi super i bardzo ciesza.. :-) a hiacynty cudne, szczegolnie pieknie wygladaja na ostatnim zdjeciu... Moj mlodszy syn tez lubi tanczyc i spiewac, bardzo mu sie ostatnio spodobala piosenka Krawczyka i Bartosiewicz... :-)

    Pozdrawiam serdecznie. M

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...