środa, 16 lutego 2011

Dwóch panów w aucie i niechęć do nowych ubrań

Gdy byłam mała, uwielbiałam nosić nowe sukienki przywiezione przez mamę z  Londynu.  Chyba tylko te sukienki i jakaś lalka Barbie od czasu do czasu rekompensowały mi te wyjazdy i pełną oczekiwania rozłąkę.
Michaś nie lubi nowych ubrań. Założenie nowej sztuki garderoby za każdym razem wiąże się z (umiarkowaną) przemocą. Do tej pory miało to także swoje dobre strony - kiedy pod moją nieobecność ktoś próbował ubrać Michasia w ubranie małego Jasia, a wbrew pozorom zdarzało się to nagminnie, Michaś protestował, wił się i nie dopuszczał do pomyłki. Teraz wystarczy, że powie "a to Jasia" i wszystko jasne :)

W niedzielę między wystawą kur ozdobnych, która nie zrobiła na dziecku żadnego wrażenia, a westernem Coenów  znaleźliśmy chwilę na kawę i ciastko w kawiarni z dobrze znanym samochodem. A potem było wielkie rozczarowanie, bo nie pojechaliśmy do myjni. 


6 komentarzy:

  1. Samochód wygląda znajomo ;) A ubieranie się to najbardziej przykra konieczność, jaka w ciągu całego dnia spotyka Starszą Siostrę.

    OdpowiedzUsuń
  2. A czy film zrobił na Was wrażeni? ;) bo ja się niebawem wybieram i jestem ciekawa opinii innych.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na serio?! Poszliście na wystawę kur ozdobnych?

    ;)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ewa, wcale się nie dziwię, ubieranie się zwłaszcza w zimie to nic przyjemnego :)

    Kemotka, zdania były podzielone - mnie się film zdecydowanie podobał, chociaż kilka filmów Cohenów podobało mi się bardziej. Trzymał w napięciu i był momentami zabawny, chociaż nie aż tak jak "Tajne przez poufne" czy "Big Lebowski". Za to mój mąż nastawił się na fajerwerki i wyszedł rozczarowany.

    Aga, poszliśmy, ale zapach nie pozwolił nam na dłuższe podziwianie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. hihi:D spryciarz z tego Michasia;)
    już sam pomysł wystawy kur ozdobnych (?) wydaje mi się przezabawny:D najpierw myślałam, że chodzi o figurki przedstawiające różne kury;)
    dobrego dnia (to już czwartek będzie!:))weekend się zbliża-na szczęście!)
    uściski
    Just

    OdpowiedzUsuń
  6. Samochodem do myjni trzeba koniecznie... :-) a z ubraniami mialam podobnie z moim pierwszym synem, bolesna koniecznosc ktora na szczescie juz minela...

    Pozdrawiam. M

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...