poniedziałek, 24 stycznia 2011

Lampa

A jednak zostaję fanką lampy błyskowej. Do tej pory byłam zwolenniczką światła zastanego i nawet we wnętrzach wolałam dłuższe naświetlanie od bezdusznego błysku, który jak uważałam, spłaszcza twarz. Ale przy moich ruchliwych chłopakach większość zdjęć wychodziła ostatnio nieostra, więc zdecydowanie przyszła pora na wyciągnięcie z futerału gwiazdkowego prezentu i bliższe oględziny instrukcji obsługi.

8 komentarzy:

  1. ja będę musiała się też przeprosić z lampą i poćwiczyć muszę ... za 3 miesiące muszę zrobić (chociaż) ładne ślubne zdjęcia, więc bez lampy chyba nic z tego.

    :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Światło zastane jest wyjątkowe, ale kiedy wyjątkowo nieuchwytny staje się cel lampa chyba staje się koniecznością ;) Po oswojeniu potrafi zaskakiwać. Zdjęcie cudne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Aż trudno uwierzyć, że to zdjęcie zostało zrobione z lampą. Świetne!

    OdpowiedzUsuń
  4. Magdalena, jestem ciekawa jak Ci wyjdą te zdjęcia.
    Ewa, właśnie liczę na to, że się da oswoić, na razie zdjęcia wychodzą bardzo nierówne.
    Delie, dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowny portret.
    Piękne światło i błysk w oczach chłopca.
    Świetna fotka!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie lubię robić zdjęć z lampą bo wychodzą zbyt naświetlone a tło zawsze jest za ciemne- po prostu fatalne..Ta fotografia jest przecudowna! jakie On ma oczy!! piękni Wam Chłopcy rosną..:))
    uściski
    J.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne oczy i piękne zdjęcie! Dziecko Ci kiedyś podziękuję za wspaniałą pamiątkę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudne oczy...
    Piękne te Twoje zdjęcia. Z lampą czy bez - nie ma różnicy :-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...