poniedziałek, 6 grudnia 2010

Krakowskie Przedmieście w świątecznej odsłonie

Wczoraj Michaś dostał nowe zimowe buty, dwa numery większe niż w zeszłym roku. Był okropnie zadowolony, chodził w nich po domu przez cały wieczór, od czasu do czasu samodzielnie zdejmując i zakładając. Jednak można. Chociaż czasem lewy mylił się z prawym.
A dziś trzeba było nowe buty wypróbować. Na zaśnieżonym i świątecznie oświetlonym Krakowskim Przedmieściu. Jednak na taty nieszczęście Michaś chyba postanowił nowe buty oszczędzać, bo nie przeszedł w nich ani kroku, a całą trasę przejechał na barana ucinając sobie nawet w tych dogodnych warunkach małą drzemkę.

A po powrocie do domu Jaś wszystkich zaskoczył pierwszym zębem! Dolną lewą jedynką. I chyba razem z zębem wyrosło też kilka nowych szarych komórek, bo po wieczornej kąpieli, kiedy Jaś badał czubkiem języka nowy ząb, nagle coś zaskoczyło i rozgadał sylabami da-da-da. Pierwszy raz. I od razu basem. Zresztą Jaś nigdy nie uznawał dziecięcych pisków, od urodzenia wydawał tubalne porykiwania, toteż nic dziwnego, że teraz gaworzy jakby mutację miał już dawno za sobą.



Michaś był bardzo podekscytowany choinką na Placu Zamkowym, ale nie podobało mu się, że światełka nie palą się non-stop. Za każdym razem, kiedy gasły wykrzykiwał rozpaczliwie: "o nie!".






15 komentarzy:

  1. piękne światełka .. to w świętach lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne. Też wczoraj byliśmy, ale tak mi zmarzły ręce, że nie mogłam dłużej aparatu utrzymać;)

    OdpowiedzUsuń
  3. pierwszy zabek! bardzo mile wydrzenie w domu, my tez dluuuugo oczekiwalismy na ten pierwszy (10 m-c) a jak wyszedl to nastepne pojawily sie jak grzyby po deszczu, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. jak ładnie:) najbardziej podoba mi się ostatnie zdjęcie- im więcej białych światełek tym ładniej:D ps.ja też nie lubię kiedy lampki migają;)hihi
    pozdrowienia
    J.

    OdpowiedzUsuń
  5. Och jak ładnie. Te zdjęcia z góry szczególnie mi się podobają(to taras widokowy?).
    Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję za Wasze komentarze. Tak, to taras widokowy. Do tej pory byłam przekonana, że tego tarasu nigdy nie odwiedzają Warszawiacy, tylko turyści, ale Pan sprzedający bilety uświadomił mi, że turyści też z niego nie korzystają :) I taras świeci pustką. Szkoda, bo widok jest piękny.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zrobię to! Wejdę na ten taras! Mimo niesłychanego lęku wysokości ;-)
    Ale co tam! Dla TAKIEGO widoku?!
    Zdjęcia cudne!

    OdpowiedzUsuń
  8. Też na niego wreszcie kiedyś wejdę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie, świątecznie. Zazdroszczę widoku, tej zimy nie wybieramy się do stolicy. Ale u Ciebie obejrzałam!
    Pozdrawiam, aga

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten taras jest bardzo ciekawy i widok minimalnie ponad dachami :-) (nie to co z Pałacu, ale co tam ;-P) Ja byłam na nim ale wiosną i też było bardzo miło :-)
    Zdjęcia cudowne, bardzo podoba mi się to z choinką z tarasu :-o
    Pierwszy ząbek to jest coś :-) A pierwsze sylaby to już ho ho :-))
    P.S. Mój młodszy też ma potężny, mocny głos, jak płacze słychać go na pół osiedla, na pół sklepu itp.:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowne zdjęcia. Niektóre z nich przypominają mi widokówki starej Warszawy. Takiej stolicy sprzed 100 lat :) Może nawet starszej. Pierwszy ząb - do niezapomnienia.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dzisiaj u Delie wlasnie widzialam Krakowskie Przedmiescie, wspaniale widoki...!!! chcialabym takie miec tutaj... M

    OdpowiedzUsuń
  13. Taras widokowy jest dobrym pomysłem szczególnie w zimie. Kiedy już się wdrapałam po tych wszystkich schodach, byłam tak zgrzana, że mogłam robić zdjęcia bez rękawiczek i tylko z rozsądku nie zdjęłam kurtki.

    OdpowiedzUsuń
  14. piękne te zdjęcia z góry

    OdpowiedzUsuń
  15. zupełnie jak nie w Polsce :) przepiękne i magiczne fotki!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...