niedziela, 31 października 2010

Pikujący jastrząb. Zoo. Gdzie jest bapa?

Jest już regułą, że kiedy się przytulamy natychmiast przybiega Michaszek i z impetem spada nam na głowy. Niczym jastrząb pikujący na kury, które nie zdążyły się rozpierzchnąć. Nie wolno się przytulać. A już z całą pewnością nie wolno się przytulać bez Michaszka.

Dziś wybraliśmy się do zoo oglądać małpy (bapy). I pingwiny. W zoo co i raz padało pytanie "a gdzie jest bapa?". To samo pytanie padło jeszcze kilka razy wyjściu z zoo. I jeszcze raz w łóżku, tuż przed zaśnięciem. 






bliźniaczki?









nie obyło się bez rzutów na ziemię, na znak protestu przeciwko opuszczeniu placu zabaw




6 komentarzy:

  1. zdjęcia liści na wodzie ... przecudne!

    OdpowiedzUsuń
  2. i jak tu sie dziwic ze te pingwiny wpadly w oko? piekne!

    OdpowiedzUsuń
  3. Super zdjecia, piekne liscie na wodzie i smieszne pingwiny, ubawil mnie ich widok... :-) M

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudne!
    Pingwiny są szalenie fotogeniczne :-)
    Rozczulił mnie ten duecik! Rewelacyjne zdjęcia! Wszystkie!

    PS A "bapy" udało się sfotografować?

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję za wszystkie komentarze.
    Maggie - wrzuciłam wszystkie zdjęcia, jakie zrobiłam, bapy następnym razem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widocznie małpki przypadły Michasiowi najbardziej do gustu. Pingwinki piękna. Mnie zawsze najbardziej podobały się foki. buziaki :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...