czwartek, 7 października 2010

Pierwsza degustacja

Od kilku dni Jaś degustuje marchewkę z odrobiną kaszki. Mniej więcej tak to wygląda. Kiedy widzi zbliżającą się łyżkę czasem zapomina otworzyć usta i próbuje wciągać zawartość łyżki nosem. Na ogół jednak otwiera buzię, zwija język w trąbkę i usiłuje przyssać się do łyżki. Połowa z tego co znika w otworze gębowym chwilę później ścieka po brodzie. Ale szybko się uczy i apetyt ma dobry. Gdyby mógł, zjadłby dużo więcej. Bo sam jest duży (70 centymetrów, dziewięćdziesiąty centyl).


4 komentarze:

  1. heh, jaki umorusany!
    ale jaki model z niego!

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Powtórzę się, ale oczy Jasia są magiczne! I podoba mi się biedronkowy śliniak dla Chłopca ;) Przełamujemy stereoptypy. Super!

    OdpowiedzUsuń
  3. Umorusany a zarazem jaki poważny. Kochany słodziak :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj pamietam... tez mam zdjecia z takimi buziami... :-) a sliniaczek bomba i jak ladnie Jas pozuje do zdjec...

    Pozdrawiam. M

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...