poniedziałek, 23 sierpnia 2010

Pomost nad Mamrami. Łódka.

Do wynajętego domu dołączony był w pakiecie pomost i niebieska łódka. Hubert i Adam pływali łódką w sposób tradycyjny - tyłem do kierunku pływania. Dopiero Babcia Iza odkryła, że przecież można płynąć przodem. Tak jest dużo wygodniej, bo widać dokąd się płynie i nie zbacza się w trzciny. A nierozsądni mężczyźni zawsze utrudniają sobie życie i wszystko robią na opak.
Odkrycie Babci Izy najprawdopodobniej zrewolucjonizuje transport wodny i postawi pod znakiem zapytania zasadność dotychczasowego podejścia do żeglugi.

Michaś nie chciał pływać łódką, wolał od świtu do nocy siedzieć w aucie. Wymuszał branie na ręce, a następnie stanowczym tonem popartym gestem oznajmiał: "tam!". Co zrozumiałe, kierunek był tylko jeden - auto.
Równie wielkiej radości dostarczało mu tylko przeszkadzanie w grze w piłkarzyki. Przeszkadzanie odbywało się na dwa sposoby, z których pierwszym było przytrzymywanie z całej siły drążków, do których przytwierdzone były piłkarzyki lub kręcenie nimi młynków, a drugim - wjeżdżanie samochodzikami na boisko. Jedno i drugie wywoływało niemałe zamieszanie na murawie i wprowadzało do gry element nieprzewidywalności.







1 komentarz:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...