środa, 4 sierpnia 2010

Pod osłoną nieba. Essaouira.

Podróż z przyjaciółką. Obie jechałyśmy po to, żeby znaleźć się daleko i zapomnieć o pewnych sprawach. I chyba nam się udało.

Maroko, bo tam toczy się akcja moich ulubionych filmów. Pod osłoną nieba. I Piano baru.

Zdjęcia są z epoki, kiedy nie wiedziałam nawet co to znaczy lustrzanka. Robione zwykłym kieszonkowym kompaktem, który w typowy dla siebie sposób kupiłam, bo mi się spodobał, a nie dlatego, że robił dobre zdjęcia. A zdjęcia robił fatalne.

Największe wrażenie zrobił na mnie Marrakesz, miasto z klimatem, jakiego próżno by szukać gdziekolwiek w Europie. Czerwona glina, unoszące się dymy i niepokojący dźwięk bębnów, jak gdyby trwała tam nieustanna rewolucja. Zapach egzotycznych przypraw. Gorąco. Magowie i zaklinacze węży na ulicach. I jakieś niebezpieczeństwo wiszące w powietrzu. To jedyne miasto, jakie znam, gdzie można kupić od ręki sztuczną szczękę bez brania miary i dziwaczne składniki eliksirów, jak suszone nietoperze. I zjeść zupę z kozich głów z wielkiego kotła.
Z całą pewnością chcę tam kiedyś wrócić. Może z dziećmi, jak podrosną?
Zresztą mam tam przynajmniej jedne niezrobione zakupy - lampa, babusze (niekoniecznie te w logo Louis Vuitton) i garnek to tagin.

Największe rozczarowanie to Casablanka. Jedyne brzydkie miasto, jakie spotkałam w Maroku. Rozczarowała mnie na tyle, że nie zrobiłam w niej żadnego zdjęcia.
No, prawie żadnego.


Essaouira. Niebieskie miasto. Czasem gdy oglądam polskie miasta i miasteczka, szczególnie z okien pociągu, żałuję że nie został tu wprowadzony odgórnie jakiś ład architektoniczny. Na przykład ogólnie obowiązująca kolorystyka. Z drugiej strony brak narzuconego ładu to wolność dla ludzi i ich własnego poczucia estetyki. Coś za coś.








To już ostatni wpis przed wyjazdem na wakacje. Trochę na pocieszenie, bo ze względu na dużą liczbę małych dzieci w tym roku jedziemy na Mazury. Popływać.

1 komentarz:

  1. Zdjęcie Nr. 5 (od góry licząc) - do twarzy Ci, Małgosiu, w tym błękicie, Olga też idealnie trafiła z różem...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...