poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Zdaniem Jasia

Jaś jest już poważnym, siedmiokilogramowym mężczyzną, który na wiele tematów ma własne zdanie. Na przykład, że lepiej jest w pionie niż w poziomie. Albo, że przyjemniej jest być w tym pokoju, gdzie są wszyscy, niż w tym, gdzie jest tylko Jaś. Potrafi też zawalczyć o to, żeby własne zdanie przeforsować. Miną. Albo pomrukiem niezadowolenia. Rzadko płaczem. Z reguły Jaś, gdy tylko złapie z kimś kontakt wzrokowy, przybiera tak słodziacką minę, że i tak wszystko jest po jasiowemu. Nawet przy jedzeniu ciągle się uśmiecha, co znacznie utrudnia karmienie.
Potrafi też już silnie ściskać małą piąstką. Z reguły mamę, żeby mu nie uciekła. Preferowany jest chwyt za włosy, albo za łańcuszek.


Na zdjęciu Jaś sygnalizuje miną, że przyjemniej jest na rękach niż w wózku. Bo w wózku widoczność jest nie najlepsza. Zbliża się pora na spacerówkę.

2 komentarze:

  1. Dorasta Wam synuś oj dorasta. Ja mam taki pieprzyk pod szyją i każdy maluszek którego bym trzymała na rękach zwraca na niego uwagę :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...