niedziela, 11 lipca 2010

Ręce, które leczą

Michaś wie, że w stosunku do Jasia musi być bardzo delikatny. Jednak nie do końca ufa swoim rękom, które nawet bez udziału Michasia potrafią niszczyć różne przedmioty, np. drzeć książki.
Michaś często staje nad Jasiem i chce go czule pogłaskać po głowie, ale przypomniawszy sobie o niesubordynacji swoich górnych kończyn zatrzymuje je wpół drogi i niczym jakiś młodociany Kaszpirowski zamiera na dobrą chwilę w pozycji proroka.
Lubi też dawać Jasiowi buziaki. Właściwie Michasiowe buziaki zarezerwowane są tylko dla Jasia. Jednak nie do końca ufa także swoim ustom, często więc, jak uszminkowana ciocia na imieninach, cmoka tylko powietrze dookoła jasiowej głowy. Z każdej takiej buziaczkowej sesji Jaś ledwo uchodzi z życiem.



1 komentarz:

  1. Świetne zdjęcia. Piękne światło. Bo o modelu, to nawet nie piszę:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...