poniedziałek, 19 lipca 2010

Nieporęt. Tam gdzie zachodzi słońce.

W sobotę pojechaliśmy na wycieczkę z Leosiem i jego rodzicami. Kąpiel była. I lenistwo było. Niestety nie przyłączyliśmy się do ogólnego trendu grillowania. Zamiast tego przyjaciele zawieźli nas do uroczej restauracji z widokiem na wspaniały zachód słońca. Właściwie słońce zachodziło tam przez całe popołudnie, wieczór i kawałek nocy. Podejrzewam, że ono tam zachodzi nawet rano.
I plaża była czysta i piaszczysta. Nikt nie grillował i sztucznych palm nie było. Najwyraźniej takie miejsca zdarzają się także w Nieporęcie.











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...