niedziela, 13 czerwca 2010

Patio

Ponieważ spacerować z dwoma wózkami jest dość niewygodnie, coraz częściej wychodzę z chłopcami na patio, które ostatnio rozkwitło i wybuchło kolorami. Michałowi coraz trudniej zrobić zdjęcie bez auta w ręce, ponieważ nigdzie się bez nich nie rusza. Całe nogi są od tego brudne, pokaleczone i w siniakach, ale po minie widać, że warto. Nie pamiętam, czy już pisałam, ale nawet przez sen zdarza się Michałowi szepnąć nabożnie: auta...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...