środa, 9 czerwca 2010

Leżakowanie

W Warszawie pojawia się coraz więcej klimatycznych kawiarni, jak ta na Mariensztacie i Kawka na Oboźnej, gdzie można poleżakować. Maluchy spały, a starszaki piły kawę przegryzając ciastkiem.



Nie mogło być mowy o tym, żeby w prezencie na dzień dziecka podarować Michaszkowi coś, co nie ma kółek. Dziadkowie wpadli na ten sam pomysł co my, czyli rowerek na kiju i niestety nas z tym pomysłem wyprzedzili. Hubert poczuł ducha rywalizacji i chciał zaraz biec do sklepu kupować samochód z silnikiem, ale na szczęście udało się mu ten pomysł wyperswadować.










Na koniec muszę nadmienić, że Michaszek ma całkiem nowy, ósmy ząb - dolną lewą dwójkę. Dziadek Michał doświadczył go na własnej skórze - kiedy pełen dobrych chęci życzliwie podawał dziecku krówkę, Michaszek trochę się zagalopował i prawie odgryzł dziadkowi palec.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...